Rynek

„Piątka Kaczyńskiego” na świętego nigdy

„Piątka Kaczyńskiego”. Wygrali wszyscy, którzy mieli stracić

Senatorowie Bogdan Klich i Marek Borowski podczas posiedzenia Senatu Senatorowie Bogdan Klich i Marek Borowski podczas posiedzenia Senatu Dawid Zuchowicz / Agencja Gazeta
Senat wprawdzie nie wyrzucił całej nowelizacji „ustawy futerkowej” do kosza, ale wniósł do niej poprawki, które mogą spowodować, że nigdy nie wejdzie w życie.

Dyscyplina partyjna, wprowadzona przez PiS, spowodowała, że za odrzuceniem ustawy był w rezultacie tylko jeden senator tej partii, chociaż wielu się przeciwko niej buntowało. Teraz projekt wraz z poprawkami wraca do Sejmu. Nawet jeśli nie utknie tam na dłużej, to ustawie i tak wyłamano już wszystkie zęby.

Czytaj też: Nowy minister rolnictwa długo nie porządzi

Przekonujący drobiarz

Za poprawkami do ustawy opowiedziało się 20 senatorów z Koalicji Obywatelskiej oraz trzech z PSL. Lider ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz stwierdził, że niejednoznaczne opowiedzenie się przez Senat przeciw „piątce Kaczyńskiego” zostawia na sojuszu opozycji rysę – do tej pory wygrywał głosowania w Senacie. W sumie więc Jarosław Kaczyński niby nie przegrał, ale też losu zwierząt nie poprawił i – być może – o to tylko chodziło.

Wygrali tylko lobbyści. Onet wyśledził, że poprawka zaproponowana dzień wcześniej przez premiera – aby z zakazu uboju rytualnego wyłączyć drób – została zainspirowana przez Cedrob, największą w kraju fermę drobiu. Od lat jest zaprzyjaźniona z partią rządzącą, sponsoruje wiele imprez ważnych dla PiS, więc partia najwyraźniej uległa jej sile perswazji.

W efekcie Mateusz Morawiecki zaproponował poprawkę wyłączającą drób, a senatorowie ją przegłosowali. Wychodzi na to, że ból ubijanych rytualnie kurczaków jest mniej ważny niż bydła. Na eksporcie zabijanych rytualnie kurczaków Cedrob i inne fermy drobiu będą więc mogły zarabiać bez ograniczeń.

Czytaj też: Popękana Zjednoczona Prawica

Wygrali ci, którzy mieli przegrać

PSL swoją batalię o wyrzucenie z „ustawy futerkowej” zakazu uboju rytualnego na eksport niby przegrał, ale właściwie ją wygrał. Zakaz nie wejdzie bowiem w życie aż przez pięć lat, co praktycznie oznacza, że nie zacznie obowiązywać nigdy. Ludowcy z pewnością bowiem wrócą do tej sprawy przed najbliższymi wyborami parlamentarnymi i tuż przed nimi zaproponują, aby ustawę, jeśli w ogóle wejdzie w życie, znowelizować po myśli rolników. PiS na pewno też przed wyborami straci wrażliwość na los męczonych zwierząt, ponieważ utrzymanie władzy będzie dla partii, a także jej prezesa, najważniejsze. Cierpienie zwierząt zejdzie na dalszy plan.

Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że powodu do rozpaczy nie mają nawet właściciele ferm futerkowych, choć wydawało się, że to w nich „ustawa futerkowa” wymierzona jest przede wszystkim. Mogą hodować norki i szynszyle na futra przez następne dwa i pół roku, a potem starać się o odszkodowania. Przed wyborami, za trzy lata, kiedy liczyć się będzie każdy głos, lobby futerkowe z pewnością zadba o swoje interesy. Wygrali więc wszyscy, którzy mieli stracić.

Czytaj też: Co zawiera „piątka dla zwierząt”

Opozycja znów dała plamę

Koalicja Obywatelska natomiast przegrała, gdyż po raz kolejny pokazała, że nie potrafi myśleć politycznie, daje się rozgrywać PiS. Za wszelką cenę chciała wykazać się wrażliwością i popierała projekt Kaczyńskiego, tylko że z tej demonstracji wrażliwości zwierzęta nie odniosły żadnego pożytku, natomiast partia rządząca jak najbardziej. A można było skaptować sojuszników i postarać się wprowadzić jednak do ustawy kilka ważnych poprawek.

Tymczasem co wywalczyła opozycja? Wygląda na to, że jedynie nakaz czipowania zwierząt. Konie na drodze do Morskiego Oka będą traktowane w nieludzki sposób tak jak do tej pory. Największa partia opozycyjna dała plamę po raz kolejny. Tak długo popierała „piątkę dla zwierząt”, aż okazało się, że tak naprawdę dla zwierząt nie zrobiła nic.

Czytaj też: Czy wszyscy zostaniemy weganami?

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Świat

Gdzie na świecie aborcja jest legalna, a gdzie kobiety muszą ją wykonywać w podziemiu?

Co roku na świecie dokonuje się ponad 40 mln aborcji – głównie w tych krajach, gdzie poziom wiedzy na temat antykoncepcji jest niski.

Redakcja
22.10.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną