Współpraca na minusie
Współpraca na minusie. Odroczone płatności są problemem dla całej gospodarki
Odroczony termin płatności to powszechne rozwiązanie w rozliczeniach między firmami. Faktura z terminem zapłaty za 14, 30 czy 60 dni jest rodzajem nieoprocentowanego kredytu. Sprzedawca za własne pieniądze kupuje towar, opłaca pracowników, transport i podatki, czekając, aż kontrahent ureguluje należność. Im większy kontrakt i dłuższy termin zapłaty, tym więcej własnych pieniędzy trzeba zaangażować, zanim zapłata pojawi się na koncie. Z badania Krajowego Rejestru Długów „Relacje asymetryczne w biznesie” z 2025 r. wynika, że zdaniem 60 proc. małych i średnich przedsiębiorstw duże firmy kredytują działalność kosztem mniejszych podmiotów, narzucając wydłużone terminy płatności.
Najpoważniejszy problem pojawia się, gdy kontrahent nie ureguluje należności w ustalonym terminie. To duże ryzyko dla mniejszych firm – mogą stracić płynność finansową i nie będą mieć środków na kolejne zlecenia. Niestety, mówimy o zjawisku powszechnym. Badanie „Czy dłużnik to jeszcze klient”, zrealizowane przez IMAS International na zlecenie firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso w sierpniu tego roku, potwierdza, że problem opóźnionych płatności dotyka większość firm sprzedających z odroczonym terminem. W ostatnich 18 miesiącach z taką sytuacją zetknęło się aż 83 proc. ankietowanych przedsiębiorców.
Co wówczas robią firmy z niesolidnymi partnerami? Aż trzy czwarte nie zrywa kontaktów z dłużnikami. Dlaczego? 35 proc. pytanych przedsiębiorców przekonuje, że mieli wcześniej dobre doświadczenia z takimi klientami. Tyle samo wyznaje zasadę: lepiej dostać pieniądze później, niż stracić kontrahenta. Jedna trzecia wskazuje, że klienci spóźniający się z zapłatą regularnie składają zamówienia. Prawie co trzeci ankietowany bierze pod uwagę trudną sytuację dłużnika, a 28 proc. przekonuje, że warto dać mu drugą szansę. – Jeśli klient od kilku lat regularnie zamawia i wcześniej płacił bez problemów, jedno opóźnienie nie musi przekreślać współpracy. Przedsiębiorca powinien jednak przeanalizować, czy ma do czynienia z przejściowym brakiem gotówki, czy z klientem, który zaczął finansować swój biznes jego kosztem – mówi Jakub Kostecki, wiceprezes Zarządu Kaczmarski Inkasso.
Jak ma wyglądać dalsza relacja z dłużnikiem? Okazuje się, że ci, którzy mimo opóźnień w zapłacie faktur kontynuują współpracę, często wymagają opłacenia poprzedniej faktury przed kolejnym zamówieniem. Taką zasadę wprowadziło 40 proc. badanych. 32 proc. zaczęło pobierać zaliczkę przy nowej transakcji, a 28 proc. poinformowało kontrahenta, że następne opóźnienie skończy się przekazaniem sprawy do windykacji. Co piąta firma skróciła termin odroczonej płatności. Z drugiej strony aż 46 proc. firm, które dały kontrahentowi drugą szansę po znacznym opóźnieniu płatności, nie zmieniło warunków współpracy. Najnowsze badanie Kaczmarski Inkasso przynosi niepokojące wnioski. Wśród przedsiębiorców, którzy postanowili nadal robić interesy z niesolidnymi płatnikami, tylko 15 proc. nie miało później problemów z żadnym z nich. U pozostałych 85 proc. zaległości pojawiły się ponownie przynajmniej w niektórych relacjach. Aż u 43 proc. dotyczyło to połowy lub większego odsetka partnerów.
Zatory płatnicze to poważny problem dla całej gospodarki. Prezes UOKiK może nałożyć kary na firmy, które spóźniają się z płatnością faktur. Każdy ma prawo poinformować UOKiK o problemie z kontrahentem, ale urząd wszczyna postępowanie administracyjne, gdy suma wartości opóźnionych świadczeń (w okresie trzech kolejnych miesięcy) wynosi w przypadku konkretnej firmy co najmniej 2 mln zł. – UOKiK nie prowadzi windykacji należności na rzecz indywidualnych przedsiębiorców. Postępowania dotyczące nadmiernego opóźniania się ze spełnianiem świadczeń pieniężnych prowadzone są w interesie publicznym. Ich celem jest przeciwdziałanie zatorom płatniczym i poprawa dyscypliny płatniczej na rynku, a nie dochodzenie konkretnych roszczeń jednego wierzyciela – mówi Maciej Chmielowski z Departamentu Komunikacji UOKiK. W przypadku każdego przedsiębiorcy kluczowe pozostaje zatem szybkie reagowanie na zaległości oraz ocena, kiedy i na jakich warunkach warto dłużnikowi dać drugą szansę.