Władza sobie odbierze?
Minister finansów Jacek Rostowski zamachnął się na kolegów z rządu. I na siebie.

Minister finansów Jacek Rostowski zamachnął się na kolegów z rządu, a również i na siebie. Zaproponował mianowicie likwidację tzw. gospodarstw pomocniczych, które rocznie zarabiają ponad 2 mld zł na obsłudze urzędów centralnych. Władzy te gospodarstwa są potrzebne z dwóch powodów. Po pierwsze, pozwalają unikać przetargów na usługi. Po drugie – gospodarstwa to kilkanaście tysięcy posad.

Idealny patent na gospodarstwo pomocnicze jest taki, żeby dostać od władzy monopol, np.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną