Policjanci z Kędzierzyna-Koźla - winni czy niewinni?

Odcienie sprawiedliwości
Trzech sędziów uznało, że policjanci z Kędzierzyna-Koźla bili i poniżali zatrzymanego. 30 tys. ludzi podpisało się pod wnioskiem o ich ułaskawienie.
Sebastian Zając (od lewej) i Jakub Dziuba odeszli z policji ponad miesiąc temu.
Daniel Polak/Materiały prywatne

Sebastian Zając (od lewej) i Jakub Dziuba odeszli z policji ponad miesiąc temu.

Wątpliwości zaczynają się już przy słowie: chuje. Zdaniem posterunkowego Dziuby słowo takie padło. Zdaniem jednego ze świadków mogło paść, nie zdziwiłby się. A zdaniem uczestnika zajścia Sebastiana K. nie padło. Trzej sędziowie różnych instancji przez prawie pięć lat analizowali, co tak naprawdę wydarzyło się z piątku na sobotę 4 sierpnia 2006 r. na ulicy Jasnej, dzielnica Koźle Port, miasto Kędzie­­rzyn-Koźle. I tylko w jednym wszystkie strony się zgadzają – chodzi o sprawiedliwość.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną