Coraz więcej seniorów zakażonych wirusem HIV

Zrób babci test
Rośnie liczba przypadków zakażenia wirusem HIV wśród starszych wiekiem. Dotyczy to zwłaszcza kobiet. Ten trend jest widoczny w światowych statystykach. Teraz dotarł do Polski.
Amerykańskie badania z końcówki lat 90. wykazały, że ponad 70 proc. mężczyzn i ponad połowa kobiet po sześćdziesiątce pozostaje aktywnych seksualnie.
Dmitriy Shironosov/PantherMedia

Amerykańskie badania z końcówki lat 90. wykazały, że ponad 70 proc. mężczyzn i ponad połowa kobiet po sześćdziesiątce pozostaje aktywnych seksualnie.

Kadr z filmu „Raj: miłość” Ulricha Seidla. Kobieca sexturystyka dotarła także do Polski i są już pierwsze skutki...
Against Gravity

Kadr z filmu „Raj: miłość” Ulricha Seidla. Kobieca sexturystyka dotarła także do Polski i są już pierwsze skutki...

Tekst został opublikowany w POLITYCE w lipcu 2014 roku.

W tym roku najstarszy pacjent jednego z warszawskich punktów konsultacyjno-diagnostycznych miał 81 lat. Wynik testu pozytywny. Zakaził się kilka miesięcy przed badaniem. To wyjątek, ale liczba zakażonych w grupach wiekowych 50–59 i 60+ niepokojąco rośnie. 10 lat temu w obu tych grupach odnotowano łącznie trzy pozytywne wyniki testów. Żaden nie dotyczył kobiety. Według ubiegłorocznych statystyk w grupie 50–59 lat wirusa wykryto u 72 osób, a w grupie 60+ u 23. Specjaliści twierdzą, że to może być wierzchołek góry lodowej, bo Polacy, a już zwłaszcza starsi, nie mają zwyczaju się badać, przekonani, że ich to niebezpieczeństwo nie dotyczy. W Polsce wykonuje się około 200 tys. testów rocznie, w o wiele mniejszych Czechach – 350 tys.

Nie wiemy, jaka jest faktyczna skala zjawiska. Tylko 9 proc. Polaków kiedykolwiek przeprowadziło test – mówi Magdalena Ankiersztejn-Bartczak, prezeska Fundacji Edukacji Społecznej, która prowadzi w Warszawie dwa punkty konsultacyjno-diagnostyczne. – Według standardów europejskich przyjmuje się, że 30 proc. osób zakażonych wirusem HIV o tym nie wie. W Polsce to może być 50, a nawet 70 proc.

Pękające tabu

„Choroba ćpunów, dziwek i pedałów” – jak w Polsce nadal postrzegany jest AIDS – i stateczna wdowa czy rozwódka koło sześćdziesiątki? To się nie rymuje. A jednak. Z jednej strony seksualność osób starszych otoczona jest tabu. Obowiązuje stereotyp, że nie interesują się seksem. I oni, już internalizując to przekonanie, sami siebie także postrzegają jako aseksualnych. Opisuje to pojęcie Geriatric Sexuality Breakdown Syndrome, czyli zespół geriatrycznego załamania seksualności. Ale to tabu zaczęło pękać, gdy w starszy wiek zaczęły wchodzić pokolenia, które dorastały w czasach rewolucji seksualnej. Dla nich seks jest naturalną częścią życia i starzenia się. Zmieniła się też długość i jakość życia. Dzisiejszych 50- czy 60-latków od rówieśników sprzed wieku dzieli przepaść. Amerykańskie badania z końcówki lat 90. wykazały, że ponad 70 proc. mężczyzn i ponad połowa kobiet po sześćdziesiątce pozostaje aktywnych seksualnie. W grupie 70+ było to odpowiednio 57 i 30 proc., a w grupie 80+ 25 i 20 proc. Nie bez wpływu na to pozostaje z pewnością rosnąca dostępność środków wspomagających potencję. Trendy emancypacyjne z kolei sprawiły, że drugą młodość chcą przeżywać także kobiety.

W Polsce podobne badania przeprowadził prof. Zbigniew Izdebski. Ankietowano osoby po 50 roku życia. Aktywność seksualną deklarowała ponad połowa mężczyzn i 26 proc. kobiet. Te nieaktywne jako główną przyczynę abstynencji podawały brak partnera. Mimo że w tym przedziale wiekowym dominują postawy konserwatywne, ponad połowa mężczyzn i 35 proc. kobiet akceptuje środki wspomagające potencję. Połowa uznała seks za najlepszy sposób zachowania młodości, a ponad 70 proc. zgodziło się ze stwierdzeniem, że seks w każdym wieku może być źródłem pozytywnych przeżyć.

„Proces starzenia w niewielkim stopniu modyfikuje przeżycia seksualne kobiety. Wiek nie determinuje możliwości uprawiania seksu ani przeżywania orgazmu” – pisze prof. Izdebski. A menopauza w tym kontekście oznacza jedno – nie trzeba już bać się ciąży. – Lęk przed ciążą znika, a popęd zostaje – podsumowuje Paweł Mierzejewski, koordynator programu Pozytywnie Otwarci. – Kobiety czują, że mogą sobie na więcej pozwolić. Chętniej nawiązują romanse czy nawet podejmują przypadkowe kontakty. Zwłaszcza na wyjazdach. To nie musi być od razu Egipt. To może być Ciechocinek.

Czytaj także

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj