Czy dzieci homoseksualnych rodziców mogą być Polakami?
Jeżeli dziecko dorasta za granicą w rodzinie, w której rodzice są tej samej płci, Polakiem być nie może. Takiego dziecka Polska nie chce.
Oburzające, że Polska dokonuje wykluczenia polskiego obywatela.
Jelleke Vanooteghem/Unsplash

Oburzające, że Polska dokonuje wykluczenia polskiego obywatela.

W Polsce obowiązuje zasada ius sanguinis – prawa krwi. Wystarczy mieć matkę Polkę lub ojca Polaka, by niejako automatycznie nabyć polskie obywatelstwo, niezależnie od miejsca urodzenia albo od obywatelstwa drugiego rodzica. W praktyce to prawo nie działa, jeśli rodzice nie są heteroseksualni. Jeżeli bowiem dziecko dorasta za granicą w rodzinie, w której rodzice są tej samej płci, Polakiem być nie może. Takiego dziecka Polska nie chce.

Problem zaczynał się już od umiejscowienia zagranicznego aktu urodzenia, czyli przepisania, transkrybowania go do polskiego systemu i nadania mu mocy dowodowej takiej samej, jaką mają analogiczne dokumenty wystawione w Polsce. Jak podaje „Rzeczpospolita”, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu precedensowo zgodził się na transkrypcję do polskiego systemu brytyjskiego aktu urodzenia, w którym jako rodzice dziecka figurują dwie kobiety. Tyle że urzędnicy odejdą od wiernego przepisywania i tłumaczenia rubryk – zamiast dwóch matek będą mogli wpisać tylko jedną. Ta druga pozostanie dla naszego państwa zupełnie niewidzialna.

Wcześniej Urząd Stanu Cywilnego w Poznaniu oraz wojewoda wielkopolski odmówili transkrypcji aktu urodzenia dla dziecka urodzonego przez Polkę w Wielkiej Brytanii. Brytyjski dokument chłopca ma dwie rubryki: „matka” oraz „rodzic”, a tam widnieją nazwiska dwóch kobiet. Polskie prawo takiej sytuacji w ogóle nie przewiduje. Matka wnioskowała więc w Polsce o przepisanie jednej rubryki, a pominięcie drugiej. Ale na to urzędnicy nie chcieli się zgodzić – ich obowiązkiem jest wierne przepisanie dokumentu, nie można tłumaczyć go wybiórczo. Sprawa trafiła więc do WSA.

Dobro dziecka jest najważniejsze

Tu z pomocą przyszła poznańskiemu sądowi ustawa zasadnicza. Jak stwierdzili sędziowie, „konstytucyjne standardy ochrony praw dziecka wymagają od organów administracji rozpoznania sprawy z uwzględnieniem szerszego jej kontekstu”. Uznano, że należy kierować się dobrem dziecka. Sąd zauważył bowiem, że w przypadku odmowy transkrypcji jest ono pozbawiane prawa do dokumentu tożsamości i ponosi wszelkie związane z tym konsekwencje. Nie dostanie numeru PESEL. Nie ma prawa do paszportu – a polski paszport jest jednocześnie paszportem unijnym, co nie jest bez znaczenia zwłaszcza w przededniu brexitu.

„Powyższe ograniczenia niewątpliwie stanowią naruszenie podstawowych praw związanych z posiadaniem obywatelstwa polskiego. Niewątpliwie natomiast dziecko, którego rodzicami są polscy obywatele, także posiada obywatelstwo polskie” – czytamy w uzasadnieniu wyroku.

Czytaj także: Sąd ukarał instruktora, który odmówił treningu stowarzyszeniu LGBT

Sąd stwierdził także, że powyższe ograniczenia stanowią naruszenie podstawowych praw związanych z posiadaniem obywatelstwa polskiego: „Końcowo sąd więc podkreśla, że przy rozpatrywaniu sprawy należało przede wszystkim kierować się dobrem dziecka, które jest wartością chronioną konstytucyjnie i które stanowi wartość nadrzędną, co oznacza, że inne dobra i interesy nie powinny mieć pierwszeństwa przed tą zasadą. Trzeba podkreślić, że Konstytucja RP oraz Konwencja o prawach dziecka wymagają, aby w przypadku sprzeczności pomiędzy przepisami rangi ustawowej a dobrem dziecka pierwszeństwo miało dobro dziecka, ponieważ jest to sprawa nadrzędna”.

Czytaj także

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj