Społeczeństwo

Firmy coraz częściej stawiają na różnorodność. Czyli na co?

Mario Zamarripa, dyrektor ds. zrównoważonego rozwoju w Sopockim Towarzystwie Ubezpieczeń ERGO Hestia. Mario Zamarripa, dyrektor ds. zrównoważonego rozwoju w Sopockim Towarzystwie Ubezpieczeń ERGO Hestia. Materiały klienta
Rozmowa z Mario Zamarripą, dyrektorem ds. zrównoważonego rozwoju w Sopockim Towarzystwie Ubezpieczeń ERGO Hestia.

Przybywa firm, które w swoich strategiach działania stawiają na różnorodność. Ostatni raport społeczny Grupy ERGO Hestia też poświęcony jest różnorodności. Dlaczego?
W ERGO Hestii od kilku lat prezentujemy raporty społeczne. Staramy się, aby w każdym roku poruszyć inny, ważny temat środowiskowy lub społeczny. Chcemy, aby był on atrakcyjny dla naszych interesariuszy, a jednocześnie ważny dla organizacji. Pogodzenie interesów wszystkich tych grup nie jest łatwym zadaniem. W poprzednim raporcie, obok informacji dotyczących naszych projektów w ramach społecznej odpowiedzialności biznesu, zwróciliśmy uwagę na ginący gatunek owadów, jakim są pszczoły. Z myślą o nich na dachu firmowego biurowca umieściliśmy siedem uli, w których żyje ok. 300 tys. pszczół. W tym roku nasz raport społeczny skoncentrowaliśmy na różnorodności. Hasłem towarzyszącej wydaniu raportu kampanii wizerunkowej jest Siła Różnorodności! A dokładnie siła, jaką różnorodność daje organizacji. Nie bez powodu. Jest to obecnie ważny i popularny temat, ale też w wielu swoich aspektach kontrowersyjny. My w ERGO Hestii nie boimy się trudnych tematów, dlatego tym raportem otwieramy dyskusję i dialog z naszymi interesariuszami. Również z tymi, którzy mają na dany temat inne zdanie.

Co pana zdaniem kryje się pod pojęciem różnorodności?
Najogólniej mówiąc, różnorodność to sposób rozumienia świata. Za tym idą tolerancja, empatia, szacunek dla drugiego człowieka. Wiele osób rozumie różnorodność tylko jako różnicę wieku czy płci. Ale jest wiele innych kryteriów, które nas różnią, takich jak wykształcenie, kolor skóry, język, orientacja seksualna czy religia. A nawet szerzej – sprawność fizyczna versus niepełnosprawność, różnice w stylach życia, statusie materialnym, rodzinnym.

W ERGO Hestii realizujemy wiele różnych programów w ramach zrównoważonego rozwoju, ale kwestie różnorodności oraz inkluzywności społecznej mają dla nas szczególne znaczenie. Różnorodność jest elementem większości naszych projektów społecznych i środowiskowych.

Które obszary różnorodności są dla ERGO Hestii najważniejsze?
One wszystkie są ważne. Na pewno ogromne znaczenie przykładamy do takich kwestii jak niepełnosprawność, różnice w wieku i płci.

Nasza Fundacja Integralia od 14 lat działa na rzecz aktywizacji zawodowej osób z niepełnosprawnościami. Co jakiś czas pojawiają się w mediach informacje na temat spadającego wskaźnika bezrobocia w kraju, natomiast niewiele mówi się o bezrobociu wśród osób z niepełnosprawnościami. Fundacja postanowiła wyjść temu naprzeciw. Na początku pomagała przygotować osoby z niepełnosprawnościami do pracy w ERGO Hestii. Potem – uznając, że nie każdy musi pracować w firmie ubezpieczeniowej – wspierała ich w poszukiwaniu pracy poza naszą organizacją, w takich zawodach jak np. programista, sekretarz biura, pracownik działu sprzedaży czy bibliotekarz. Tylko w 2017 r. z pomocy Fundacji Integralia skorzystało sto osób. Innym naszym projektem jest współpraca z Centrum Pomocy Osobom Poszkodowanym (CPOP). To program wspierający osoby najciężej poszkodowane w wypadkach komunikacyjnych w powrocie do sprawności oraz aktywności społecznej i zawodowej. Do dziś pomogliśmy ponad 900 poszkodowanym.

Kolejną istotną sprawą w naszej organizacji jest wiek. Średnia wieku pracowników ERGO Hestii sięga 30 paru lat. Obok siebie pracują trzy pokolenia: X, Y i Z. Osoby z każdej z tych grup są dla nas cennymi pracownikami. Zdajemy sobie sprawę, że m.in. ta mieszanka wieku pozwoliła ERGO Hestii odnieść biznesowy sukces.

Dodatkowo na ponad 2600 pracowników, 65 proc., to kobiety. One również stanowią 51 proc. kadry kierowniczej Grupy ERGO Hestia. To znacznie wyższy wskaźnik niż średnia w Polsce, która sięga ok. 40 proc. Na pewno dużym atutem wspierającym obecność pań w organizacji jest silna osobowościowo kobieta w zarządzie naszej firmy.

Chciałbym też zwrócić uwagę, że ERGO Hestia w mitologii greckiej to bogini ogniska domowego. Dlatego nasze działania kierujemy do całych rodzin. W centrali firmy mamy własne przedszkole. W naszej organizacji pracuje ponad 1000 mam, a przez ponad 27 lat istnienia firmy wielu pracowników poznało w pracy swoją drugą połowę.

A jak taką różnorodnością w organizacji zarządzać? Firma nie prowadzi działalności charytatywnej, ale biznesową. Czy to się opłaca?
Wiele elementów różnorodności jest trudnych do zarządzania, ale dobry przykład idzie z góry organizacji. Jesteśmy częścią międzynarodowej Grupy ERGO i dla naszych akcjonariuszy cel biznesowy jest bardzo ważny. Akcjonariusze wiedzą, jakie prowadzimy działania pozabiznesowe i jak ważne są one dla organizacji i naszych interesariuszy. Zarządzanie różnorodnością w organizacji nie ogranicza się jedynie do przełamywania barier, wspierania różnych grup pracowników i przeciwdziałania dyskryminacji. Mamy świadomość, że sukces firmy zależy od pracy i zaangażowania jej pracowników. Oni spędzają w pracy połowę swojego życia. Muszą znać nie tylko cele biznesowe, ale również dostrzegać korzyści, jakie dla wszystkich niesie różnorodność w miejscu pracy. Badania pokazują, że organizacje, które potrafią zarządzać różnorodnością, są nie tylko bardziej efektywne i dochodowe, ale również bardziej innowacyjne. Różnorodne środowisko pracy – choć niełatwo zarządzać zespołami, w których obok siebie pracują dojrzali i młodzi ludzie – jest jednak bardziej kreatywne i skuteczne w swoim działaniu.

Nie ma wprawdzie jednej recepty na to, jak skutecznie zarządzać różnorodnością. Przede wszystkim trzeba wyjaśniać, jakie programy realizujemy i dlaczego. Pokazywać ich wymierne efekty. To najbardziej przekonuje.

Ale ERGO Hestia to nie tylko pracownicy centrali ulokowanej w Sopocie. Jak do kwestii różnorodności podchodzą wasi interesariusze?
To prawda. Na co dzień współpracujemy z brokerami, agentami, partnerami biznesowymi, którzy w naszym imieniu bezpośrednio kontaktują się z klientami. Staramy się im przekazywać nasze wewnętrzne doświadczenia, pokazywać dobre przykłady, rozwiązania. Nie musimy jednak wszystkich od podstaw edukować. Są wśród naszych partnerów biznesowych tacy, których nie trzeba przekonywać do tego, by działać etycznie, by w biznesie – jak i w życiu – nikogo nie dyskryminować.

Niektórzy potrzebują jeszcze wyjaśnień i informacji o tym, co robimy. Na przykład kilka razy w miesiącu organizujemy spotkania, podczas których wyjaśniamy zasady społecznej odpowiedzialności biznesu, zrównoważonego rozwoju i efekty naszych działań.

Jednak nadal wśród klientów, którzy kupują nasze ubezpieczenia, zdarzają się osoby, które nie do końca rozumieją idee społecznej odpowiedzialności biznesu i nie bardzo wiedzą, po co my się w to angażujemy. Niektórzy uważają, że robimy to na pokaz, że niepotrzebnie wydajemy pieniądze, które można byłoby przeznaczyć np. na obniżenie kosztów w organizacji. My im to wyjaśniamy, ale jest to proces, który trwa. Chcemy, aby nasi klienci i partnerzy biznesowi doceniali nas nie tylko za naszą podstawową działalność ubezpieczeniową, ale także za programy na rzecz lokalnej społeczności i środowiska. Aby docenili nasze społeczne zaangażowanie, gdy po raz pierwszy będą wybierać nasze usługi lub gdy będą odnawiać z nami współpracę.

ROZMAWIAŁA ZOFIA LEŚNIEWSKA

***

Raport społeczny Grupy ERGO Hestia „Troska” 2017 na temat zarządzania różnorodnością – w pliku PDF »

Raport społeczny Grupy ERGO Hestia „Troska' 2017 na temat zarządzania różnorodnością.Materiały klientaRaport społeczny Grupy ERGO Hestia „Troska" 2017 na temat zarządzania różnorodnością.
Polityka 51/52.2018 (3191) z dnia 18.12.2018; Prezentacja; s. ${issuePage}
Reklama

Czytaj także

Rynek

Ciemne strony zakupowego szaleństwa

Choć w te święta oszczędzać jeszcze nie będziemy, moda na zakupowe szaleństwa powoli się kończy. Na drodze rozpasanej konsumpcji stają coraz głośniej wyrażane obawy o przyszłość. Zarówno naszych portfeli, jak i naszej planety.

Cezary Kowanda
03.12.2019
Reklama