Społeczeństwo

Szymon Radio Show

Oburzają się media, że publicznym Radiem Merkury w Poznaniu będzie zarządzał 31-letni Krzysztof Musiałek, ambitny aktywista LPR. Jeszcze kilka dni temu – biadolą – był brygadzistą w hurtowni cukierków. W ostatnich wyborach startował do Sejmu, ale nie udało się. Musiałek dostał pracę w Radiu Merkury, bo miał poparcie Szymona Czynsza, szefa stajni, czyli hipodromu na poznańskiej Woli, także członka LPR oraz członka rady nadzorczej publicznej rozgłośni Radio Merkury. Musiałek pytany o przygotowanie do pracy w mediach odpowiada, że pracował w różnych instytucjach, m.in. w kafejce internetowej, ale w mediach jeszcze nie. „Czyli nie jest pan przygotowany?” – pyta złośliwie dziennikarz. „No, raczej nie” – odpowiada szczerze Musiałek.

W tym oburzeniu, biadoleniu i złośliwościach jak w kropli wody przegląda się inteligencka histeria. Spora część łże-elit dostała na punkcie naszej nowej władzy i jej wyborów małpiego rozumu.* Zdrowy rozsądek nakazuje bowiem zapytać: do czegóż to Krzysztofowi Musiałkowi i innym potrzebne jest przygotowanie do pracy – w tym przypadku – w mediach? Na kierowniczym stanowisku nie będzie przecież przeprowadzał wywiadów. Nie będzie – co trzeba umieć – pisać ani wygłaszać komentarzy. On będzie tylko zarządzał.

Nie chciałbym używać tego porównania, ale język, a raczej pióro mnie świerzbi: czy Lech Wałęsa był przygotowany do bycia prezydentem? Wiadomo przecież, choć to nie powinno mieć żadnego znaczenia, z jakich środowisk się wywodzi.** A czy setki, tysiące wręcz aparatczyków PRL było przygotowanych do pełnienia swych funkcjii? Nie byli. I czy z tego powodu świat się zawalił?

Wiadomo, że jeśli ktoś jest fachowcem, to musiał być w układzie.*** Więc jeśli nie ma być w układzie, to nie może być fachowcem, za to powinien popierać moralną odnowę kraju, czyli – konkretnie – znać np. Szymona Czynsza.

Wykorzystano sample: * z art. Rafała Ziemkiewicza „Krytyka małpiego rozumu”, „Dziennik”, 4.09.06,
** z prywatnej wypowiedzi Lecha Kaczyńskiego na temat sędzi Małgorzaty Mojkowskiej,
*** z wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego.

Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Gdy „my” staje się ważniejsze niż „ja”

Kiedy przywiązanie do firmy, organizacji czy narodu staje się chorobliwe.

Aleksandra Cisłak, Aleksandra Cichocka
22.11.2016
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną