Społeczeństwo

Rząd otwiera szkoły dla najmłodszych. Ale to nie koniec restrykcji

Uczniowie z Warszawy w czasie pandemii Uczniowie z Warszawy w czasie pandemii Maciek Jaźwiecki / Agencja Gazeta
18 stycznia do szkół wróci ponad milion dzieci. Jednocześnie przedłużono o przynajmniej dwa tygodnie obowiązywanie wprowadzonych pod koniec 2020 r. obostrzeń.

Od poniedziałku 18 stycznia dzieci uczęszczające do klas I-III wrócą do szkół – ogłosili na wspólnej konferencji prasowej Adam Niedzielski, minister zdrowia, i Przemysław Czarnek, minister edukacji i nauki. Szef MZ stwierdził, że powrót do szkół dzieci z klas I-III to „najbardziej nieśmiały krok”, który uwzględnia ryzyko rozwoju pandemii z kosztami nauczania zdalnego i nieprzebywania dzieci w tym wieku w swoich grupach rówieśniczych.

Przypominano, że 11 stycznia rozpoczęło się testowanie nauczycieli klas I-III szkół podstawowych na obecność SARS-CoV-2. Testy – dobrowolne i bezpłatne – mają potrwać do 15 stycznia. Nauczyciel z pozytywnym wynikiem nie będzie mógł wrócić do szkoły.

Chęć udziału w badaniach przesiewowych na Podkarpaciu zgłosiło ponad 7 tys. nauczycieli i pracowników administracyjnych, o dwa tysiące mniej niż w sąsiednim Lubelskiem. Rzeczniczka Kuratorium Oświaty w Lublinie podała, że na testy zgłosiło się około połowy zakwalifikowanych osób. „Nie będzie tak, że ktoś, kto się nie podda badaniu, nie będzie mógł wejść do szkoły. One nie warunkują pracy. Nie ma takich przepisów, to kwestia odpowiedzialności nauczycieli” – podkreśliła.

Według najnowszych informacji nauczyciele będą mogli się zapisywać na szczepienia dopiero w drugiej połowie marca lub na przełomie marca i kwietnia. Razem z osobami między 60 a 70 rokiem życia i pracownikami służb mundurowych.

Dworczyk: Ruszają masowe szczepienia. Najpierw 80-latków

Michał Dworczyk, pełnomocnik rządu do spraw Narodowego Programu Szczepień, ogłosił podczas dzisiejszej konferencji prasowej, że 15 stycznia rozpocznie się rejestracja na szczepienia seniorów powyżej 80 roku życia. „Te osoby powinny mieć przywilej i możliwość wyboru jak najszybszych terminów do zaszczepienia, ponieważ są najbardziej narażone na trudny przebieg Covid-19” – wyjaśniał Dworczyk.

Od 18 do 22 stycznia szczepieni będą mieszkańcy domów pomocy społecznej – mają się nimi zająć zespoły wyjazdowe – a 25 stycznia ruszą szczepienia dla osób powyżej 70 lat.

Dworczyk odniósł się do głosów, że Polacy są szczepieni zbyt wolno. Poinformował, że w okresie świąteczno-noworocznym zostało zaszczepionych ok. 50 tys. osób. W drugim tygodniu, który właśnie minął, zastrzyk podano 150 tys. osobom, a do końca tygodnia zaszczepionych zostanie kolejnych 250 tys. Polaków. „Czyli łącznie pod koniec tego tygodnia będziemy mieli ponad 450 tys. zaszczepionych Polaków. (...) Co pokazuje, że system staje się coraz bardziej sprawny i coraz bardziej wydajny” – stwierdził.

Na wykonanych 220 tys. szczepień wystąpiły 32 przypadki NOP-ów, czyli niepożądanych odczynów szczepiennych. „I to były delikatne przypadki, nikt nie został hospitalizowany, były to przypadki związane z zaczerwieniem, podwyższoną temperaturą, krótko mówiąc, żadnych groźnych sytuacji nie było” – zapewnił Dworczyk.

Michał Dworczyk, pełnomocnik rząduSlawomir Kamiński/Agencja GazetaMichał Dworczyk, pełnomocnik rządu

3 mln zaszczepionych Polaków do końca marca

Do końca marca, zgodnie z deklaracjami producentów, do Polski trafi 6 mln dawek szczepionki, dzięki którym możliwe będzie zaszczepienie 3 mln Polaków. „W tej sprawie nic absolutnie się nie zmienia, ta kwestia nie ulega zmianie, a niektóre emocjonalne wypowiedzi w moim przekonaniu wprowadzają tylko niepotrzebną niepewność” – mówił Dworczyk. Do Polski na razie trafiło 1 051 000 dawek, w tym ponad 456 tys. do szpitali węzłowych.

„Polska odbiera dawki wraz z innymi krajami UE, dzięki którym pozyskujemy szczepionki. Potem zostają one solidarnie podzielone między poszczególne kraje wspólnoty” – dodał pełnomocnik rządu.

Wyniki kontroli na WUM: 200 z 450 szczepionych spoza placówki

Minister zdrowia podczas konferencji prasowej przypomniał, że w piątek zakończyły się działania kontrolne NFZ dotyczące nieprawidłowości przy szczepieniach w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym WUM.

– Blisko 200 z 450 osób zaszczepionych przez WUM nie było pracownikami placówki – poinformował Adam Niedzielski. Ocenił, że nie jest to skala marginalna. – Blisko połowa tych osób, które zostały zaszczepione, nie była w żaden sposób w relacji zatrudnienia w szpitalu. Były to osoby spoza personelu medycznego i niemedycznego szpitala. Część tych osób, według Niedzielskiego, to mogli być członkowie rodzin personelu WUM lub pacjenci. – Osoby, które w żaden sposób nie są związane ze szpitalem były zgłaszane na liście, gdzie byli zgłaszani pracownicy niemedyczni Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego

– W tych dniach, kiedy realizowane były szczepienia, były co najmniej 32 osoby z personelu medycznego, które się zgłosiły do szczepienia, a w trakcie tej akcji nie zostały zaszczepione – wskazał minister.

Niedzielski ocenił, że takie nieprawidłowości wskazują na złą organizację i nierzetelność. – Kwota kary na tę chwilę wynosi blisko 350 tys. zł – powiedział Niedzielski. – Nie widzę możliwości współpracy z władzami WUM, dlatego moim oczekiwaniem jest dymisja rektora Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego Zbigniewa Gacionga.

– Myślę, że osoby zaszczepione poza kolejnością powinny poczuć odpowiedzialność. Pewnym odpracowaniem tego niesłusznie przyjętego przywileju byłaby praca w charakterze wolontariusza w przychodniach bądź w miejscach, w których można pomóc walczyć z covidem – powiedział minister zdrowia Adam Niedzielski.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Marcel Andino Velez o trudnej sztuce opieki nad niesamodzielnymi rodzicami

Marcel Andino Velez, założyciel opiekuńczej organizacji Młodszy Brat, o tym, dlaczego dom rodzinny jest ważny dla rodziców w jesieni życia i co należy wiedzieć, decydując się na opiekę nad nimi w domu.

Teresa Olszak
25.01.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną