Jak skłonić dziecko do czytania książek?

Jak skłonić dziecko do czytania książek, co robić, gdy nie odchodzi do komputera?
Jeśli chcesz, żeby dziecko czytało, przede wszystkim czytaj sam. Jeśli niepokoisz się, że zbyt dużo czasu spędza w towarzystwie komputera, zapewnij mu własne.

Kiedyś podstawowym źródłem wiedzy o świecie były książki. Teraz liczba źródeł dostarczających informacji rozrasta się w zawrotnym tempie. I te nowe dostarczają wiedzy w sposób łatwiejszy niż czytanie, które wymaga skupienia i koncentracji.

Młodzi ludzie czytają coraz mniej także dlatego, że coraz więcej z nich ma trudności natury dyslektycznej. A tempo pracy w klasach młodszych zamiast być wolniejsze i dostosowane do dziecięcych możliwości, jest szybsze. Zamiast pomóc w nauce czytania i pisania, utrwala się niechęć do tych czynności, utrudnia się je. Więc dziecko, które chce się czegoś dowiedzieć, bo mimo dysleksji jest inteligentne, szuka innych, pozaksiążkowych sposobów zdobywania informacji.

Następnym powodem chęci bądź niechęci do czytania jest wybór literatury podsuwanej pod nos dziecku. Oprócz rodzica zasadniczą rolę odgrywają tu nauczyciele, zwłaszcza ci ze szkoły podstawowej. Niestety wielu z nich pracuje rutynowo, na tych samych lekturach od 20 lat, bo po prostu jest im łatwiej. Co zatem robić?

Po pierwsze – uczyć czytać w sposób adekwatny do możliwości rozwojowych dziecka. Wyrabiać nawyk już w dzieciństwie. Po drugie – samemu czytać. Po trzecie – chyba jednak przestać się przejmować tym, że nasz nastolatek czyta mniej niż my w jego wieku. Czy on wie o świecie mniej niż my wtedy? Na pewno nie. Świat się zmienił i może niepotrzebnie oceniamy go na podstawie standardów z własnej młodości.

Co zrobić, gdy 13-latek nie odchodzi od komputera, zanim nie wystrzela gwiezdnych armii, albo godzinami buszuje w Internecie? Zadanie dla rodziców może polegać na tym, by określić reguły, ile czasu dziecko może przesiedzieć przed ekranem. Sprawdzić, na czym polega gra, wybrać właściwą dla dziecka. Jeśli chodzi o Internet – młodsze powinny być pod kontrolą rodziców, mówić, czego potrzebują z sieci. Starsze trzeba nauczyć kilku przydatnych reguł: żeby nigdy nie podawały nieznajomym swoich danych, żeby umiały reagować, gdy otrzymają niewłaściwą lub obraźliwą wiadomość (wyłączyć komputer lub przejść na inną stronę www). Filtry zabezpieczające przed niektórymi stronami, sieciowe opiekunki, są skuteczne w przypadku małych dzieci, starsze nauczą się szybko omijać tę przeszkodę. Sieciowa opiekunka nigdy nie zastąpi poczucia odpowiedzialności.

Czytaj także

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj