Wiosną 1985 roku w niewielkiej Środzie Śląskiej operator koparki natrafił na garnek pełen srebrnych monet. Trzy lata później, kilka metrów dalej natrafiono na największy skarb, jaki kiedykolwiek udało się znaleźć na terenie Polski - królewskie precjoza oddane w zastaw przez Karola IV Luksemburskiego Mojżeszowi, bogatemu Żydowi ze Środy Śląskiej. Łyżka koparki zahaczyła o naczynie wypełnione srebrnymi i złotymi monetami oraz złotymi klejnotami. Niestety, zanim na miejsce przybyli archeolodzy, większość przedmiotów znikła.
Z czasem znalazcy oddawali (z wielkimi oporami i za odpowiednim wynagrodzeniem) do muzeum kolejne części skarbu. Do dziś nie wiadomo, ile przedmiotów schowano w skrytce. Kto wie, może jakieś elementy "Skarbu średzkiego" nadal znajdują się w posiadaniu prywatnych właścicieli?
Posag Blanki
Aby zobaczyć skarb, udajcie się do Środy Śląskiej (choć zawsze warto upewnić się, czy przypadkiem Skarb średzki nie wyjechał na gościnne występy). Tam w gotyckim ratuszu znajduje się miejscowe muzeum. Największe wrażenie robi złota korona księżniczki Blanki de Valois, żony Karola IV Luksemburczyka, króla Czech i Niemiec, a od 1355 roku - cesarza. Zdobiły ja niegdyś 193 kamienie szlachetne: szmaragdy, szafiry, akwamaryny, granaty i perły. Składa się z 12 części połączonych zawiaskami, dzięki czemu musiała bardzo dobrze leżeć na głowie. Najprawdopodobniej był to klejnot, który księżniczka założyła tylko raz w życiu, w dniu swojego ślubu. Według badaczy to arcydzieło sztuki złotniczej zostało wykonane na zamówienie w drugiej połowie XIII w. na Sycylii.
W posagu Blanka wniosła też parę złotych zawieszek obustronnie dekorowanych w stylu bizantyńskim, zawieszki w stylu węgierskim, bransolety, pierścienie i kolistą zapinkę o średnicy 13 cm, wysadzaną granatami, szafirami i perłami. Wraz z klejnotami w skrytce znaleziono parę tysięcy srebrnych groszy praskich. (Wszystkie te zabytki można zobaczyć w muzeum w Środzie Śląskiej.)
Blanka de Valois zmarła szybko, zanim jeszcze została cesarzową. Zaszczyt ten przypadł jej następczyni u boku Karola IV Luksemburczyka - śląskiej księżniczce Annie. Jak się łatwo domyślić, mariaż ten przyczynił się do włączenia do korony czeskiej księstwa świdnicko-jaworskiego, a tym samym do zaciśnięcia związków cesarza ze Śląskiem.
Cesarz w tarapatach
Oczywiście nie wiadomo, czy wszystkie znalezione w skarbie średzkim klejnoty należały do Blanki. Równie dobrze niektóre z nich mogły pochodzić ze skarbca praskiego Karola IV. Po śmierci Blanki król bardzo potrzebował pieniędzy na wydatki, jakie musiał ponosić w związku ze swymi staraniami o tron niemiecki. Jego doradca, późniejszy kanclerz Jan ze Środy, poradził mu, żeby zastawił klejnoty swojej zmarłej żony u bogatego Żyda średzkiego Mojżesza. Miasto było wówczas ważnym ośrodkiem handlowym, utrzymującym dobre kontakty z Czechami.
Badacze przypuszczają, że zamożny Żyd schował skarb w trakcie epidemii dżumy (połowa XIV w.), o wywołanie której oskarżano żydowskich mieszkańców Środy. Najprawdopodobniej w trakcie prześladowań stracił życie, a wraz z nim zaginął ślad i słuch po skarbie cesarza.
Muzeum i wieża
Gdy już nacieszycie oczy klejnotami królewskimi, warto rzucić okiem na miasto. Zacznijcie od muzeum, które znajduje się w pięknym ratuszu z XIV w. Od wschodu i zachodu ratusz otoczony jest budynkami, które tworzą wewnętrzny dziedziniec, jedno z najpiękniejszych miejsc w całym miasteczku. Warto wstąpić też do sąsiadującej z ratuszem wieży więziennej, gdzie zachowały się oryginalne gotyckie cele i ryty więźniów z XV w.
Z rynku na mury
Środa Śląska - niewielkie miasteczko na trasie między Wrocławiem a Lubinem - w średniowieczu było była ważnym ośrodkiem miejsko-handlowym. Osada powstała w XII w., a jej nazwa nawiązywała do dnia, w którym odbywały się w tym miejscu targi. Henryk Brodaty przekształcił osadę w miasto, nadając mu prawa magdeburskie (1235 rok). Prawa te zostały zaadoptowane do lokalnych potrzeb i nazwane prawami średzkimi, które stały się podstawa do lokacji ponad tysiąca innych miast na terenie Śląska, Wielkopolski i Małopolski.
W tym wyjątkowym miasteczku zachował się nie tylko ratusz, ale i ładny wrzecionowaty ryneczek, w dużej części zachowane mury miejskie i dwa kościoły. Najcenniejszym jest kościół św. Andrzeja (XIII w.) z gotycką dzwonnicą i przy ulicy Legnickiej piętnastowieczny kościół św. Jadwigi - patronki Śląska.
W domu Mojżesza
Jeśli ktoś ma ochotę zobaczyć miejsce znalezienia skarbu, musi udać się na ulicę Daszyńskiego. To tu pod dzisiejszym numerem 5. mieszkał niegdyś Mojżesz. Do 1945 roku ulica ta nazywała się Konstattstrasse (pochodzi od hebrajskiego określenia kapłana ha kohen oznaczając tym samym miejsce zamieszkania rabina i usytuowania synagogi). Ponieważ zachowały się zapisy miejskie, mamy pewność, kto był ostatnim właścicielem kosztowności.
INFORMACJE PRAKTYCZNE
Do Środy Śląskiej najlepiej dojechać samochodem, busikiem lub autobusem z Wrocławia. Są tu knajpki, w których można smacznie zjeść i miejsca noclegowe. Ponieważ jednak nie jest to duże miasto, z pewnością wystarczy wam jeden dzień na zwiedzenie całości. Zawsze jednak należy się upewnić, czy wszystko co chcecie zobaczyć jest tego dnia otwarte. Dzieci nie powinny być zmęczone, jednak jeśli są mniejsze, może warto do chodzenia po mieście wziąć ze sobą wózek.
-
Losy dynastii Pahlawich. Wprowadzili minispódniczki, zapomnieli o realnych potrzebach
-
„Zabiłem mordercę!”. Sto lat temu zastrzelono Symona Petlurę. Dla Ukraińców był jak Piłsudski
-
„Czterej pancerni i pies”: propaganda, uwielbienie, hit. Ulice pustoszały, załoga Rudego była jak Beatlesi
-
Eryk Pomorski, polski król Grenlandii. Skończyło się farsą, w historii nie zapisał się najlepiej
-
Kapelani III Rzeszy. Widzieli zło, ale wybierali bezradność. Żaden nie stanął przed sądem
Najczęściej czytane w sekcji Historia
Czytaj także
Jak zostałam milionerką. „Polityka” sprawdza coachów i kursy afirmacji. Rynek rozwija się jak złoto
Harmonia finansowa jest sakralna, sprzedaż – święta, a obdarowanie nas majątkiem to marzenie wszechświata. Tak mówi się na rynku afirmacji, manifestacji i medytacji, który w Polsce rozwija się jak złoto.
Szwecja: państwo dla bogaczy. Świat jeszcze się nie zorientował, jak bardzo się zmieniło
W Szwecji gwałtownie dokonuje się kapitalistyczna rewolucja. A świat nadal zachwyca się nieistniejącym wzorem państwa opiekuńczego.
Prof. Izdebski o seksie Polaków i własnej chorobie. „Istnieją trzy tabu polskiej seksualności”
O seksie Polaków, tematach tabu i własnej chorobie mówi seksuolog prof. Zbigniew Izdebski.
Kasia Babis o dojrzewaniu milenialsów. „Na tle innych pokoleń wyglądamy na przegrywów”
Mieliśmy być „pokoleniem Jana Pawła II”, a wywróciliśmy wszystko na drugą stronę. Milenialsi już tak mają – mówi Kasia Babis, rysowniczka, streamerka, autorka komiksu „Okruchy. Dorastanie w postkomunistycznej Polsce”.
Świecka komunia. Bez mszy, Kościoła i katechezy. Nowy rytuał klasy średniej
„Świecka komunia”, choć terminologicznie sprzeczna, staje się odpowiedzią dla rodzin, które pragną celebrować dorastanie swoich dzieci bez obrzędów Kościoła.
Pierwsi mężowie dla „Polityki”: Przez 30 lat politycy nie zrobili dla nas nic. „Aż musieli dać wszystko”
Ślub w Niemczech to nie był wybór, tylko okupiona wieloma komplikacjami konieczność – mówią Mateusz Trojan i Jakub Cupriak-Trojan, pierwsze uznawane przez Polskę małżeństwo jednopłciowe.
W Polskę jedziemy! Dokąd i za ile? Zanosi się na rekordowy sezon. Staliśmy się modni
Wojna na Bliskim Wschodzie zrewidowała wakacyjne plany Polaków, na czym skorzysta rodzimy biznes turystyczny. Niezależnie rozkręca się moda na Polskę za granicą. Zanosi się na rekordowy sezon.
Jak sołtys odkrył sieć przestępczą. „Gdyby nie ta podejrzana śmierć, nie zająłbym się tą sprawą”
Leszek Skrodzki, sołtys ze wsi na granicy polsko-białoruskiej, odkrywa lokalną sieć przestępczą. Zgłasza sprawę odpowiednim instytucjom – zbywają go, odmawiają pomocy. Nieważne, że to emerytowany oficer CBŚP, ekspert od przestępczości zorganizowanej.
Sakiewicz: żebrak z sakiewką, partyzant, ale dygnitarz. W Republice zawsze było i biednie, i bogato
Rozszumiały się wierzby płaczące i srogi partyzancki los ponownie dopadł Tomasza Sakiewicza. Na szczęście szef Telewizji Republika dobrze wie, jak przechytrzyć swoich oprawców. A przy okazji trochę na tym zarobić.
Ile kosztują pupile. Ceny idą w górę, wielu opiekunów nie stać. Może czas na NFZ dla zwierząt?
Sejm właśnie uchwalił ustawę o obowiązkowym czipowaniu psów i kotów i ich rejestrowaniu. A o tym, że leczenie zwierząt domowych jest coraz droższe, wiedzą wszyscy opiekunowie. W Polsce to już blisko dwie trzecie społeczeństwa.
Pokolenie NoLo. Im alkohol nie jest potrzebny. Coś wyraźnie się zmienia, ale z czego to wynika?
Młode Polki i Polacy mówią, że alkohol im niepotrzebny. Dla nich produkuje się piwo zero procent, bezalkoholowe wino, jest nawet wódka zero procent. Skąd ta zmiana?