Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Książki

Bazar story

Recenzja książki: Sylwia Chutnik, "Kieszonkowy atlas kobiet"

Handlary, bazarówy i biznesmenki.

Kieszonkowy atlas kobiet” debiutantki Sylwii Chutnik to opowieść o kobietach wykluczonych: staruszkach, niegrzecznych dziewczynkach, kloszardkach, alkoholiczkach. Czytaliśmy o nich wcześniej w reportażach z Polski C, oglądaliśmy je w interwencyjnych programach telewizyjnych. To zamierzony chwyt autorki, służący opisaniu stereotypów i ról społecznych, które mają być poręczne i pozwalać łagodnie przystosować się do świata. Tylko że Chutnik wybiera sytuacje, kiedy społeczne role odbierają wolność.

Bohaterowie powieści wypadają ze środowiskowej konwencji i spotykają się z marginalizacją, ostracyzmem, nienawiścią, niezrozumieniem. Nie jest to jednak publicystyka ani literatura faktu; opisany przez Chutnik świat jest barwny, niesamowity, czasem zupełnie baśniowy – za sprawą fantazjujących bohaterów: szalonej Mańki, która opiekuje się fikcyjnym dzieckiem, planującej spektakularny koniec świata Marysi, pani Marii, która w piwnicy na Opaczewskiej (ulica na warszawskiej Ochocie) śni widmowe sny o wojnie i śmierci. Jednak najbardziej malowniczą scenerią jest bazar, który autorka brawurowo rozpracowała na początku książki: to „miasto w mieście”, labirynt podzielony na sektory, samokontrolujący się. „Wewnętrzna logika bazaru jest zrozumiała dopiero po głębszym poznaniu”. To rodzaj podziemnego uniwersytetu i jedyna w kraju świątynia, gdzie kobiety mogą być kapłankami.

Handlary, bazarówy, biznesmenki sprzedają „nic”, z namaszczeniem wykładają całe swoje życie na rozłożone szmaty. Ekscentryczne królowe: nasza lokalna egzotyka. „Kieszonkowy atlas kobiet” bawi się naszymi schematami myślenia o ludziach. Uczy współczucia, podważa pojęcie normy, mówi o tresowaniu do roli. Ale przede wszystkim opowiada – zupełnie sprawnie, wzruszająco, ciekawie – współczesne wielkomiejskie legendy, romantyczne baśnie na opak, w których czuć ducha piosenek Maleńczuka i zapach zapyziałych podwórek. Chutnik jest doskonałą obserwatorką, ma poczucie humoru i słuch językowy – dzięki czemu debiut udał się jej znakomicie.

Sylwia Chutnik, Kieszonkowy atlas kobiet, Korporacja Ha!art, Kraków 2008, s. 232

Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Łomot, wrzaski i deskorolkowcy. Czasem pijani. Hałas może zrujnować życie

Hałas z plenerowych obiektów sportowych może zrujnować życie ludzi mieszkających obok. Sprawom sądowym, kończącym się likwidacją boiska czy skateparku, mogłaby zapobiec wcześniejsza analiza akustyczna planowanych inwestycji.

Agnieszka Kantaruk
23.04.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną