Wawrzyniec Smoczyński
11 marca 2009

Deflacja

DEFLACJA - przeciwieństwo inflacji, a więc spadek cen towarów. W Polsce po 1989 r. mieliśmy do czynienia głównie z inflacją, początkowo nawet hiperinflacją, czyli wzrostem cen po kilkaset procent rocznie. Deflacja występuje znacznie rzadziej, ale może być równie groźna dla gospodarki: Japonia cierpiała na nią przez całe lata 90., nie mogąc wydobyć się z tzw. pułapki płynności, w której zerowym stopom procentowym towarzyszy anemiczny wzrost gospodarczy. Deflacja jest niebezpieczna, bo paraliżuje popyt. Widząc spadające ceny, ludzie odkładają zakupy na później, licząc, że towary będą jeszcze tańsze. W rezultacie ceny rzeczywiście lecą na łeb na szyję, konsumenci mają wspaniałe wyprzedaże, ale producenci i handlowcy bankrutują, a recesja się pogłębia. Tak było w USA podczas Wielkiego Kryzysu i tego właśnie boją się dziś ekonomiści, gdy mówią o groźbie deflacji w USA i Europie Zachodniej.

W Polsce deflacja nam nie grozi - na razie mamy do czynienia z dezinflacją, czyli spowolnieniem inflacji. Ceny wciąż rosną, ale znacznie wolniej niż rok temu, głównie za sprawą gwałtownego spadku cen ropy i żywności. By nie dopuścić do rozpętania spirali deflacyjnej u siebie, państwa zachodnie przyjmują pakiety stymulacyjne, mające podtrzymać popyt. Ekonomiści boją się jednak, że tak ogromny zastrzyk kapitału prędzej czy później wywoła gwałtowny nawrót inflacji.

monety euro
Polityka on Facebook
Newsletter
Zamów newsletter, by otrzymywać najciekawsze artykuły na swój adres e-mail

Autorzy POLITYKI

»