Myśliwski: w rzeczach banalnych kryje się otchłań [Świąteczna POLITYKA]
Z książki muszę wyzdrowieć
Rozmowa z Wiesławem Myśliwskim o współczesnym człowieku, wykorzenionym i rozlecianym, oraz pisaniu jako eksperymencie na sobie.
Wiesław Myśliwski (ur. 1932 r. w Dwikozach), jeden z najwybitniejszych polskich pisarzy, autor powieści i dramatów, często omawiany w kontekście tzw. literatury chłopskiej.
Rafał Michałowski/Agencja Gazeta

Wiesław Myśliwski (ur. 1932 r. w Dwikozach), jeden z najwybitniejszych polskich pisarzy, autor powieści i dramatów, często omawiany w kontekście tzw. literatury chłopskiej.

Justyna Sobolewska: – Udało się panu przepisać notes z telefonami?
Wiesław Myśliwski*: – Nie, to okazało się niemożliwe. Podejmowałem kilka prób, w związku z czym mam kilka notesów. I czasem nie wiem, w którym notesie mam szukać jakiegoś nazwiska, adresu, telefonu. Na czym bowiem polega takie przepisanie? Na tym, żeby wyrzucić wszystkie nazwiska, adresy, telefony, które – mówiąc enigmatycznie – „zdezaktualizowały się”, a zostawiać tylko te, które dalej mogą nam służyć. I te przepisać do nowego notesu. No tak, tylko że w ten sposób wkraczamy w wielki obszar naszego życia i co nazwisko, to wątpliwość: zostawić czy wyrzucić.

Niektórzy z moich znajomych po przeczytaniu „Ostatniego rozdania” mówili mi, że odnaleźli w swoich zbiorach notesy swoich dziadków. I to były dla nich ciekawe doświadczenia. Taki notes to przecież bagaż czyjegoś życia. Pani ma wszystko w komórce, tak?

Tak, co pewien czas wszystko tracę. Już kilka razy się zdarzyło. Potem mozolne odtwarzanie. Dla bohatera pańskiej najnowszej powieści „Ostatnie rozdanie” przepisywanie notesu okazało się pułapką.
Na tym polega istota tej książki. Bohater, nie przeczuwając nawet, co go może czekać, przystępuje do porządkowania notesu i okazuje się, że to pułapka, którą zastawił na siebie. Nawet ci, o których nie wie, czy żyją czy nie, zaczynają dręczyć jego pamięć, wywołują jakieś zdarzenia, sytuacje, skojarzenia, nie wiadomo zresztą, czy przystające do tych lub innych osób. Banalny notes staje się labiryntem. Okazuje się, że nie ma rzeczy banalnych, często w rzeczach banalnych kryje się otchłań. Nasze życie składa się przede wszystkim z rzeczy banalnych, lecz bywa, że w nich właśnie kryje się coś, co mogło zdecydować o całym naszym życiu…

Cała rozmowa w specjalnym, podwójnym numerze POLITYKI na Święta – dostępnym w kioskach, w wydaniach na iPadzie, Kindle i w Polityce Cyfrowej!

* Wiesław Myśliwski (ur. 1932 r. w Dwikozach), jeden z najwybitniejszych polskich pisarzy, autor powieści i dramatów. Debiutował w 1967 r. powieścią „Nagi sad”. Obszerną epopeją chłopskiego losu była jego powieść „Kamień na kamieniu” (1984 r.) – arcydzieło literatury powojennej. Kolejna powieść „Widnokrąg” (1997 r.) opowiada o spełnionej nostalgii. Myśliwski jest jedynym dwukrotnym laureatem Nagrody NIKE za „Widnokrąg” i „Traktat o łuskaniu fasoli” (2007 r.). W tym roku ukazała się w wydawnictwie Znak jego powieść „Ostatnie rozdanie”.

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj