Sikorski tłumaczy się z podróży za 80 tys. złotych
„Kwota 80 tysięcy złotych jako zwrot kosztów przejazdu samochodem prywatnym dotyczy okresu 7 lat i to zaledwie 1/3 limitu przysługującego ówczesnemu ministrowi spraw zagranicznych za ten okres” – tak marszałek Sejmu Radosław Sikorski tłumaczy się z podróży, które odbywał prywatnym samochodem. PiS wzywa Ewę Kopacz, aby usunęła Sikorskiego z Platformy Obywatelskiej.
Kancelaria Sejmu RP

Twitter

Franciszek Mazur/Agencja Gazeta

Tygodnik „Wprost” pisze, że Radosław Sikorski, który „ocenia uczciwość posłów”, sam często korzysta z prywatnego samochodu do celów służbowych. Jak wylicza tygodnik, w 2009 r. Sikorski, ówczesny minister spraw zagranicznych, pobrał z kasy Sejmu 1245 zł, ale już rok później aż 21 tys. zł. W 2011 r. wyjeździł samochodem prywatnym kilometrów za 26,5 tys. zł, a w 2012 r. pobrał 19,1 tys. zł. W zeszłym roku już niecałe 10 tys. zł.

Tygodnik wylicza, że Sikorski „musiałby w każdy weekend przejeżdżać prawie 600 km i w każde święto 300 km. W celach służbowych i własnym autem Sikorski w ciągu pięciu lat przemierzył dystans odpowiadający dwóm okrążeniom kuli ziemskiej!”.

Pełniący obowiązki sekretarza generalnego PO minister sportu Andrzej Biernat mówił w poniedziałek, że zwróci się do Radosława Sikorskiego, Bartosza Arłukowicza i Sławomira Neumanna o wyjaśnienia dotyczące kosztów ich podróży służbowych.

Bartosz Arłukowicz jako poseł na podróże własnym samochodem pobrał w 2012 r. z kasy Kancelarii Sejmu 27 tys. zł. Natomiast Sławomir Neumann w 2009 i przez cztery kolejne lata deklarował przejazdy za każdym razem na identyczną kwotę – 35 tys. 103 zł.

PiS żąda dymisji Sikorskiego

Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak poinformował w poniedziałek, że zwrócił się do premier Ewy Kopacz o usunięcie Radosława Sikorskiego z PO, a w konsekwencji także z fotela marszałka Sejmu.

– Zobaczymy, jakie standardy obowiązują w PO, czy takie, jakie obowiązują w PiS, gdy żegnamy się ze wszystkimi, którzy naruszają jakiekolwiek obyczaje zasady, czy też mamy do czynienia z tym, co widzieliśmy przez lata w PO, więc z tą piosenką: Polacy, nic się nie stało i z zamiataniem afer pod dywan – oświadczył dziś w Sejmie Mariusz Błaszczak, szef klubu parlamentarnego PiS.

Sikorski wykorzystywał do celów służbowych samochód prywatny, podczas gdy miał do dyspozycji samochód służbowy i w związku z tym, jak mówił Błaszczak, zaczerpnął z kasy swojego biura poselskiego prawie 80 tys. zł. Dodał, że taka osoba nie powinna być marszałkiem Sejmu, tym bardziej że Sikorski obecnie – jako marszałek Sejmu – organizuje audyt, w którym mają być rozliczani posłowie z wykorzystywania pieniędzy publicznych.

Rzeczniczka Sikorskiego odpiera zarzuty

Rzeczniczka marszałka Sejmu Małgorzata Ławrowska przypomniała, że sprawa była już wielokrotnie wyjaśniana, a prokuratura po zbadaniu sprawy odmówiła wszczęcia śledztwa, co zamyka kwestię.

Ławrowska wyjaśniała, że kwota 80 tys. zł, jako zwrot kosztów przejazdu samochodem prywatnym, dotyczy 7 lat. „To jest średnio niecałe tysiąc złotych miesięcznie wydatków na paliwo i jest to – przypomnę – zaledwie jedna trzecia limitu, który przysługiwał ówczesnemu ministrowi spraw zagranicznych na wydatki na podróże prywatnym samochodem w celach poselskich” – napisała w oświadczeniu.

Mówiła też, że nieporozumieniem jest, że ministrowi przysługuje 24-godzinna ochrona BOR. Prawo do ochrony BOR nie wyklucza czasowego zrzeczenia się jej, również jazdy dwoma samochodami czy jazd samodzielnych. Zauważyła też, że Sikorski nie korzystał z przysługującego mu ryczałtu samolotowego na podróże krajowe.

Sikorski poseł, Sikorski minister

Rzeczniczka marszałka publikację „Wprost” nazwała insynuacjami. Wyjaśniała, że jest zwyczajem, że ministrowie wszystkich rządów, bez względu na skład koalicji rządzącej, rozdzielają podróże ministerialne od poselskich, co szczególnie obowiązuje w okresie prowadzenia kampanii wyborczych. Sikorski korzystał ze służbowej limuzyny z kierowcą w związku z wykonywaniem obowiązków szefa MSZ. Jednocześnie pełnił funkcję posła. Nie zawsze obowiązki posła pokrywały się z obowiązkami ministerialnymi.

grafika

Sprawa podróży prywatnym samochodem Sikorskiego to ciąg dalszy serii publikacji na temat rozliczeń posłów z wydatkowania pieniędzy Kancelarii Sejmu. 

W zeszłym tygodniu opublikowaliśmy wyniki audytu zarządzonego przez szefa Kancelarii Sejmu na polecenie marszałka Radosława Sikorskiego.

Po wybuchu tak zwanej „afery madryckiej" z udziałem trzech, byłych już posłów PiS (Hofmana, Rogackiego, Kamińskiego) pisaliśmy o sensie sejmowych delegacji zagranicznych.

W związku z niejasnościami związanymi z wyjazdami zagranicznymi z PiS odszedł Zbigniew Girzyński.

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj