szukaj
Moda na tzw. zieloną architekturę
Powrót na drzewa
Moda na tzw. zieloną architekturę zawojowała świat, dotarła też do Polski. Ale pod pięknym wspólnym szyldem kłębią się różne, niekiedy sprzeczne, wizje i interesy.
Tjibaou Center na Nowej Kaledonii. Jako główny materiał wykorzystano tu bambus
Corbis

Tjibaou Center na Nowej Kaledonii. Jako główny materiał wykorzystano tu bambus

Nie trzeba być specjalistą, by dostrzec różnicę między lepianką skleconą z wysuszonej gliny a supernowoczesnym biurowcem, w którym ogrzewaniem, gospodarowaniem wodą czy energią sterują zaawansowane systemy komputerowe. A przecież oba te dzieła ludzkich rąk bez wahania zalicza się do architektury ekologicznej czy – mówiąc inaczej – zielonej. Dlaczego wszyscy chcą grać w zielone? Wszak przez wiele dziesięcioleci modernizmu wypracowano model architektury oparty na wierze w postęp i technologie, rozrzutnie korzystający z surowców i ziemi, pogardliwy wobec natury, skrajnie antropocentryczny. Teraz trzeba to wszystko odkręcać, do wspólnego worka wrzucając bez wyjątku wszystko, co choćby w drobnej cząstce zdaje się przyjazne naturze.

Na potrzeby tej nowoczesnej polityki budowlanej stworzono cały system wsparcia. Od rozlicznych państwowych dotacji po rozliczne nagrody za najciekawsze projekty. A przede wszystkim tzw. systemy oceny mające decydować, czy budowla jest ekologiczna, czy nie, z których każdy stosuje skomplikowaną metodę kilkudziesięciu precyzyjnie punktowanych kryteriów. Inwestor średniej wielkości biurowca musi wprawdzie wysupłać na ekspertyzę kilkadziesiąt tysięcy euro, ale po otrzymaniu certyfikatu rośnie prestiż, a przede wszystkim stawki za wynajem. Nawiasem mówiąc, ciekawe, czy aborygeński szałas, zbudowany z tego, co można znaleźć w okolicy, sprostałby tym wymaganiom?

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną