Recenzja filmu: "Łono", reż. Benedek Fliegauf

Życie z klonem
Do organizmu pewnej kobiety zostaje wszczepiony embrion z komórkami jej zmarłego kochanka. Przez kolejne 20 lat ofiarnie odgrywa rolę matki.
Eva Green z dzieckiem-klonem kochanka (Tristan Christopher)
Aurora Films/materiały prasowe

Eva Green z dzieckiem-klonem kochanka (Tristan Christopher)

Odkryta przez Bernardo Bertolucciego Eva Green („Marzyciele”) nie ma szczęścia do ciekawszych ról. Po udanym występie w „Casino Royal”, gdzie była dziewczyną Bonda, najambitniejszą propozycję otrzymała dopiero rok temu od węgierskiego reżysera Benedeka Fliegaufa. W poetyckim dramacie science fiction „Łono” gra zakochaną do szaleństwa kobietę, która po śmierci swojego kochanka decyduje się go sklonować. Do jej organizmu zostaje wszczepiony embrion z komórkami zmarłego.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną