My i (inne) zwierzęta

Od miłości do zwierząt do wypalenia

14 minut czytania
Większość lekarzy weterynarii to kobiety.
2
Większość lekarzy weterynarii to kobiety.Gorodenkoff / Shutterstock
Dodaj do schowka
Usuń ze schowka
Wyślij emailem
Parametry czytania
Drukuj
Nie ma takiego cierpienia zwierzęcia, którego nie zniósłby jego opiekun – mówią lekarze weterynarii.

Dla nowego pokolenia lekarzy weterynarii to, że zwierzę można wyleczyć, a opiekun nie ma chęci lub pieniędzy, jest bardzo frustrujące. I – jak twierdzą – to jeden z ważniejszych czynników wypalenia zawodowego i depresji, która jest prawdziwą plagą w środowisku.

Ci starsi, którzy zaczynali praktykę w poprzednim systemie albo na początku lat 90., to byli głównie mężczyźni, szli na weterynarię, żeby leczyć zwierzęta gospodarskie. Potem przestawili się na psy i koty, bo tam były lepsze pieniądze. Im tak nie przeszkadzał brak empatii opiekunów – sami na ogół jej zbyt dużo nie mieli. Zresztą w latach 90. medycyna weterynaryjna była na zupełnie innym poziomie. Zwierzęta domowe się odrobaczało, szczepiło i usypiało. Leczenie to była fanaberia.

Dziś lekarze weterynarii to głównie kobiety (właśnie przekroczyliśmy 50 proc., ale na studiach weterynarii już 80 proc. to panie), na ogół bardziej empatyczne niż mężczyźni, wybierające ten zawód z miłości do zwierząt. Amerykańscy naukowcy z Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom (bo problem wypalenia zawodowego w tym zawodzie jest globalny) ustalili po przeanalizowaniu 11 620 przypadków zgonów lekarzy weterynarii, że kobiety w tej branży są 3,5 razy bardziej narażone na śmierć w wyniku samobójstwa niż reszta populacji. W przypadku płci męskiej ten odsetek wynosi 2,1. W Polsce cztery lata temu zespół Vetnolimits, założony przez lekarkę weterynarii Natalię Strokowską, przeprowadził badanie, w którym wzięło udział 637 lekarzy weterynarii z całej Polski. Co trzeci przyznał się do myśli samobójczych.

W ciągu ostatnich czterech – pięciu lat straciłam siedmioro koleżanek i kolegów – mówi Natalia Strokowska.

Śmierć oswojona

Branża to zaledwie 20 tys.

Oferta powitalna

4 zł za tydzień
przez miesiąc rok

Płatność 16 zł co 4 tygodnie przez pierwszy rok.
Później 24 zł co 4 tygodnie.

Kup dostęp
Rezygnujesz, kiedy chcesz
Oferta dla nowych subskrybentów
Zobacz inne oferty
Reklama
Być eko
Miłość!
Czym jest dziś rodzina
Jak przetrwać jesień

Cyfrowe wydania specjalne to wybór najlepszych tekstów dziennikarzy "Polityki" na ważne tematy, którym przyglądamy się pod różnym kątem. Dostępne są dla subskrybentów pakietów Premium i Uniwersum.