Zwiędły biust konsumpcji
Rozmowa ze Sławomirem Shuty, laureatem Paszportu "Polityki"

MARIUSZ CZUBAJ: – Jesteś Sławomir Shuty. Z Nowej Huty...

SŁAWOMIR SHUTY: – Bardzo długo Nowa Huta, z atmosferą fabryk i robotników, była jedyną rzeczywistością, jaką znałem. Tu było wszystko: od żłobka po dwa boiska piłkarskie, gdzie spędziłem dzieciństwo, wszystko oprócz kościoła, tam trzeba było dojechać. I z czasem, gdy już zacząłem zapuszczać się do Krakowa na dłużej, zacząłem świadomie przedstawiać się jako Sławomir „Z Huty”.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną