Recenzja spektaklu: "Trans-Atlantyk", reż. Jarosław Tumidajski

Krakowiak na fladze
Wrocławskiej inscenizacji zdecydowanie bliżej do kabaretu niż teatru.
materiały prasowe

Na najechanej przez stado bocianów (ptaki wiszą, stoją, część rozbiła się o ścianę i leży na kupie) scenie grupa „prawdziwych Polaków”: cyniczny polityk, dresiarz oraz dumny polski starzec, ściera się z Gonzalem (Dariusz Maj) – przegiętym gejem, który na ich ojczyznę odpowiada projektem synczyzny. A pomiędzy nimi, przeciągany jak lina, Gombrowicz (Jakub Kamieński) – inteligent, który próbuje żyć po swojemu, z dala od wielkich ideologii.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną