Schyłek SMS. Przestawiamy się na aplikacje
Użytkownicy aplikacji WhatsApp wymieniają 30 mld wiadomości dziennie. To więcej niż liczba wysyłanych na świecie SMS-ów. Odwrót od nich zaczął się także w Polsce.
.
Jan Persiel/Flickr CC by 2.0

.

Z aplikacji WhatsApp korzysta już ponad 700 mln osób miesięcznie – poinformowała firma, za którą Facebook rok temu wyłożył astronomiczną sumę 19 mld dol. Najnowsze dane wydają się potwierdzać, że była to słuszna decyzja. WhatsApp deklasuje bowiem nie tylko bezpośrednią konkurencję – w tym Facebook Messengera – ale nawet poczciwe SMS-y.

WhatsApp pozwala swoim użytkownikom wymieniać wiadomości tekstowe, głosowe czy zdjęcia – przez pierwszy rok za darmo, później za niespełna dolara rocznie. Korzystający z tej aplikacji codziennie wymieniają między sobą 30 mld takich komunikatów. To o 10 mld więcej od liczby wysyłanych na całym świecie SMS-ów.

.
Business Insider/•

.

Zdaniem specjalistów właśnie popularność WhatsApp i podobnych aplikacji tłumaczy schyłek zainteresowania „krótkimi wiadomościami tekstowymi”. Bo w krajach takich jak Stany Zjednoczone, Wielka Brytania czy Włochy już od kilku lat obserwujemy stopniowy odwrót od SMS-ów. W Hiszpanii czy Holandii nastąpiło tutaj wręcz załamanie.

W Polsce jeszcze do niedawna było inaczej, ale według ostatnich danych trend wzrostowy także u nas się zatrzymał. A wręcz powoli się od SMS-ów odwracamy:

.
IHS/Offcom/•

.

Można przypuszczać, że podobnie jak mieszkańcy większości krajów zachodnich, a także Koreańczycy czy Chińczycy, i my wkrótce przestawimy się na alternatywę, jaką jest najnowsza generacja mobilnych komunikatorów internetowych. Obok WhatsApp czy Facebook Messengera są to także WeChat, Snapchat oraz iMessage firmy Apple.

Dlaczego programy te odciągają nas od metod tradycyjnych – bo tak wypada dziś nazywać SMS-y? O ile wielu operatorów komórkowych oferuje nam abonament z nieograniczonym pakietem wiadomości tekstowych, o tyle za przesyłanie zdjęć wciąż trzeba sporo płacić. Poza tym aplikacji typu WhatsApp nie interesuje, czy używamy ich w kraju, czy za granicą. Są więc idealnym rozwiązaniem dla tych, którzy sporo podróżują – mogą pozostawać w ciągłym kontakcie z najbliższymi, nie martwiąc się o to, jakie rachunki zastaną po powrocie.

Przestawienie się z SMS-ów na aplikacje jest bardzo proste, bo programy te same sprawdzają w książce adresowej smartfonu, którzy z naszych znajomych zarejestrowali się już w danej sieci. Wreszcie aplikacje te oferują bogatszy zestaw narzędzi niż SMS-y i MMS-y. Oprócz słów, zdjęć czy nagrań głosowych mają w swojej palecie także emotikony i inne obrazki. A, jak pisaliśmy niedawno, w XXI wieku coraz chętniej zastępujemy słowo pisane – fotografowanym i rysowanym.

Trendy, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj