Zaskakująca mapa świata: każde państwo jest w czymś najlepsze
Pierwsze skojarzenia z danym krajem nie muszą pokrywać się z twardą statystyką.

W czym dane państwo jest najlepsze? Nasze skojarzenia są mniej lub bardziej typowe: myśląc o Szwajcarii, wymienilibyśmy pewnie zegarki i czekoladę, myśląc o Francji, odpowiedzielibyśmy pewnie, że wino, a co przyszłoby nam pierwsze do głowy na myśl o Polsce?

Popularny serwis Information Is Beautiful przeanalizował dane CIA, ONZ, Banku Światowego, a także publikowane w takich mediach jak Reuters, BBC, „Forbes”, „Guardian”, „Wall Street Journal”, „New York Times”, „Bloomberg” i innych. Wyniki tych analiz pokazał na jednej mapie. Przy konstrukcji mapy opierano się na danych statystycznych poszczególnych państw (brano pod uwagę wartość na głowę mieszkańca lub procent całej populacji). Dane podzielono na 9 kategorii: surowce, psychologia, ekologia, gastronomia, ekonomia, precyzja, prawa człowieka, technologia, sprawy nieprzyjemne.

Słowem – pod uwagę wzięto absolutnie wszystko, co zmierzono, zważono, zbadano i ujęto w jakiekolwiek statystyki. Efekt? Zaskakujący. W czym na przykład najlepsza jest Rosja? To w tym kraju jest najwięcej kamerek samochodowych. Rwanda? Tu najwięcej na świecie jest kobiet w parlamencie. Norwegia? To tu (a nie we Włoszech!) jest najwięcej miłośników pizzy. Belgia? Wbrew naszym skojarzeniom (czekoladki? liczba urzędników unijnych?) została wyróżniona ze względu na liczbę transakcji bezgotówkowych. Francja? Nie, nie wspomniane wino, lecz liczba miłośników whisky. Niemcy? Ponoć mają najlepsze paszporty. Rzeczywiście, posiadacze niemieckich paszportów mogą podróżować bez wiz aż do 177 państw świata (i zajmują pod tym względem pierwsze miejsce na świecie). Polska? Nie wpadlibyśmy chyba na to, że jesteśmy najlepsi w... porzeczkach.

Najbardziej pozytywnymi wskaźnikami dotyczącymi przede wszystkim stosunku do mniejszości czy w ogóle poczucia szczęścia pochwalić się mogą Kanada (wolność osobista), Hiszpania (tolerancja wobec LGBT), Kostaryka (dobrobyt). Dość zaskakująco wygląda tu Kolumbia, którą wyróżniono ze względu na „szczęście” (chyba pominięto kontekst – przecież ten kraj od ponad pół wieku trawiła krwawa wojna domowa).

Najlepsze w najgorszym

Na czarno zaznaczono najbardziej negatywne wskaźniki, w których dane państwo wiedzie zdecydowany prym. I tu wiele zaskoczeń. W Stanach Zjednoczonych wysyła się najwięcej spamu, w Gruzji jest najwięcej homofobów, w Australii dochodzi do największej liczby cyberataków, Turcja wyróżnia się cenzurą Twittera, Chiny liczbą uwięzionych dziennikarzy, Indonezja nierównością płci, Niger liczbą dziecięcych panien młodych... Może mniej zaskakujące są inne przykre wskaźniki: że Suazi przoduje w liczbie zakażonych wirusem HIV, w Etiopii jest najwięcej dzieci ze zbyt małą masą ciała.

Nie ukrywamy, że zupełnym zaskoczeniem były dla nas Węgry (gwiazdy porno).

A co Państwa najbardziej szokuje w tym zestawieniu? Czy naprawdę powinniśmy brać je poważnie?

Każde państwo jest w czymś najlepsze?
informationisbeautiful.net/•

Każde państwo jest w czymś najlepsze?

(powiększ mapę)

Trendy, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj