Nowy organ w ludzkim ciele. Poznajcie krezkę!
Naukowcy odkryli „nowy” organ w ludzkim ciele. Nieoczekiwany zwrot w ewolucji? Nic z tego.
Ryan/Flickr CC by 2.0

Calvin Coffey, badacz z University Hospital Limerick w Irlandii, ogłosił na łamach „The Lancet Gastroenterology & Hepatology” zadziwiające wieści. Od dziś w ludzkim ciele oficjalnie znajduje się nie 78, a aż 79 organów.

Jak to możliwe? Czy niespostrzeżenie ewolucja wyposażyła człowieka w dodatkowy narząd, którego istnienie odnotowaliśmy dopiero dziś? Cóż, prawda nie jest aż tak zadziwiająca. Niemniej drobna zmiana w klasyfikacji i niewielka poprawka w ikonicznym atlasie anatomii „Gray’s Anatomy” sprawiły, że krezka stała się bohaterem dnia.

Gdzie leży krezka i dlaczego stała się nowym narządem?

Krezka jest błoną znajdującą się wewnątrz jamy brzusznej i występuje w ciele większości zwierząt. Jej zadaniem jest utrzymanie na swoim miejscu naszych jelit, naczyń krwionośnych, jajników, jajowodów oraz elementów układu nerwowego i wydalniczego. Lekarze doskonale zdawali sobie sprawę zarówno z jej istnienia, jak i funkcji, które pełni w organizmie, od około 100 lat, a jak donosi portal „ScienceAlert” – jednego z pierwszych opisów krezki dokonał już Leonardo da Vinci. Co się więc zmieniło?

W praktyce niewiele. Na skutek swoich badań Coffey doszedł do wniosku, że wcześniejsza klasyfikacja krezki jako błony łącznotkankowej jest błędna. Udowodnił, że nowy organ wcale nie składa się z wielu złożonych elementów (jak sądzono wcześniej), ale jest prostą i ciągłą strukturą.

Coffey badał krezkę od 2012 roku, poddając ją szczegółowej obserwacji pod mikroskopem. Swoje badania opublikował pod koniec 2016 roku, a płynący z nich wniosek był jednoznaczny. Dotychczasowa klasyfikacja krezki była błędna.

Dlatego od dziś wszystkie atlasy anatomiczne i książki traktujące o medycynie muszą uwzględnić nowe odkrycia Coffeya. Co to zmienia dla samej medycyny?

Z jednej strony jest to sygnał, że nasze ciało wciąż skrywa sporo (nawet jeżeli nie najbardziej spektakularnych) tajemnic. Jak twierdzi sam naukowiec, jego odkrycie jest przyczółkiem do szczegółowszych badań nowego organu, który jego zdaniem wciąż jest dużą niewiadomą.

Nie powinniśmy jednak nastawiać się na medyczne fajerwerki. W tej chwili zmiana, której dokonał zespół Coffeya, ogranicza się – ni mniej, ni więcej – do zmiany klasyfikacji dobrze znanej medycynie krezki. Sprawa niecodzienna, lecz o przełomie w medycynie raczej nie można mówić.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj