Robert J. zatrzymany. To niebywały sukces Archiwum X
Sprawa zabójstwa i pozbawienia skóry krakowskiej studentki trafiła przed laty do policyjnej grupy Archiwum X. To jednostka od spraw niemożliwych.
Nie ma zbrodni bez kary i w gruncie rzeczy nie ma spraw niewyjaśnionych.
Michał Skalski/Flickr CC by 2.0

Nie ma zbrodni bez kary i w gruncie rzeczy nie ma spraw niewyjaśnionych.

23-letnia studentka religioznawstwa Katarzyna Z. zaginęła w Krakowie w listopadzie 1998 r. W styczniu w turbinie jednej z barek pływających po Wiśle dokonano znaleziska opisanego następująco: „ludzka skóra z przedniej części korpusu bez tkanek kostnych z widocznym pępkiem i fragmentem owłosienia łonowego”.

Okazało się, że to fragment szczątków zaginionej studentki. Uznano, że sprawca przez jakiś czas używał skóry jako fetyszu, zakładał ją na siebie. Niczego więcej nie udało się wtedy rozwikłać. Wytypowano co prawda krąg podejrzanych, w tym członka załogi owej barki i mieszkającego w okolicach Krakowa Rosjanina z Kaukazu, który po zamordowaniu własnego ojca też próbował go oskórować, ale tropy okazały się mylne. Śledztwo zawieszono.

Sprawa zabójstwa i pozbawienia skóry krakowskiej studentki trafiła do policyjnej grupy zwanej Archiwum X. To jednostka od spraw niemożliwych. Wraca do starych niewyjaśnionych spraw kryminalnych i wykorzystując nowoczesne metody kryminologiczne, próbuje dojść do prawdy. Krakowskie Archiwum X dzięki walorom zatrudnionych tam policjantów uważane jest za najlepsze w Polsce. W sprawie Katarzyny Z. zaczęli dłubać ponad 10 lat temu.

Analizowali zabezpieczone dowody i porównywali je z bazami danych w Centralnym Laboratorium Policji. Jeszcze raz i jeszcze raz powtarzano całą procedurę. Dopasowywano ślady DNA do kodu genetycznego sprawców innych przestępstw. Tworzono profile potencjalnego sprawcy i porównywano je z opisami psychologicznymi znanych już przestępców. Bez końca analizowano zachowania osób z otoczenia studentki.

Kilka lat temu wytypowano nowy krąg podejrzanych

Na tej liście znalazł się też Robert J., syn znanego krakowskiego poety, osobnik ekscentryczny, w młodości adept sztuk walki. To właśnie on decyzją krakowskiej prokuratury został wskazany jako główny podejrzany i zatrzymany. Nie odkryto na razie motywów, jakimi kierował się, popełniając wyrafinowaną zbrodnię.

Początkowo typowano, że człowiek, który zamordował studentkę, najprawdopodobniej jest tzw. seryjnym zabójcą. Z obawą czekano, aż zaatakuje ponownie. Ale podobnej zbrodni później nie dokonano, a przynajmniej takiej, w której modus operandi sprawcy byłby porównywalny z tym zastosowanym podczas mordu na Katarzynie Z. Nie wiemy, czy Roberta J. podejrzewa się o serię innych zbrodni. Na pewno będzie teraz dopasowywany do innych niewyjaśnionych spraw.

Jeżeli potwierdzi się wersja, że to Robert J. zabił, jeszcze raz niebywały sukces odniesie Archiwum X. Pracują bez rozgłosu i nie oczekują jakichś szczególnych splendorów, ale to właśnie ich mozolna robota powoduje, że po wielu latach zostają rozwikłane najtrudniejsze zagadki. Nadają głęboki sens określeniu, że nie ma zbrodni bez kary i w gruncie rzeczy nie ma spraw niewyjaśnionych.

Czytaj także

Ważne tematy społeczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj