Recenzja gry: „Gra szyfrów”
Ponad pół roku temu IPN powołał Biuro Nowych Technologii w celu szerzenia wiedzy historycznej z pomocą narzędzi cyfrowych.
Ponad pół roku temu IPN powołał Biuro Nowych Technologii w celu szerzenia wiedzy historycznej z pomocą narzędzi cyfrowych.
Zanurzamy się głęboko w Japonię ze starych legend i baśni.
Rzecz oferuje możliwość rozpoczęcia przygody z baseballem od podstaw. Choć łatwo nie jest.
Solidny średni poziom gier z serii Lego.
Gobliny, mosty z kapsla od butelki, skrzynie z łupem, topory, zaklęcia i karabiny maszynowe – no przecież tego nie sposób traktować poważnie.
W wyniku nagłej aktywności paranormalnej niemal cała populacja Tokio ulega dematerializacji, a miasto opanowują istoty z innego wymiaru.
Raj dla maniaka automobilizmu.
Jednym z najwspanialszych przeżyć, jakich można doświadczyć w grach wideo, jest poczucie obezwładnienia światem. Jego ogromem, rozmachem wizji twórców, oryginalnością.
„Lust From Beyond: M Edition” według twórców jest inspirowane Lovecraftem, Gigerem i Beksińskim i – to widać – są na to amatorzy.
To wciąż te same, godne polecenia, znakomite gry.
Od debiutu PlayStation 5 ponad rok temu nie było gry stworzonej z takim rozmachem i tak dojrzale wykorzystującej technologiczne możliwości najnowszej konsoli Sony.
Autorskie podsumowanie 2021 roku na rynku gier.
Rzecz dzieje się na pirackich wyspach pustoszonych przez magiczną plagę Czarnej Mgły i zrodzone w niej upiory.
Atutami „Komornika” są ilustracje i prowokacyjne epizody.
To największa niespodzianka roku.
Podobieństwo tytułu „Back 4 Blood” do słynnej gry sieciowej „Left 4 Dead” (2008 r.), w której zespół czworga graczy stawiał czoło hordom zombie, nie jest przypadkowe.
Obudzić się w hiperwieżowcu na Woli, w Warszawie z XXII w. i przekonać się, że 14-metrowe mikroapartamenty nie stały się obowiązującym standardem – co za ulga!
Już Agatha Christie wiedziała, że nie ma lepszego miejsca na scenerię wyrafinowanych seryjnych zbrodni niż odcięta od świata wyspa.
W zależności od punktu widzenia „Humankind” to szklanka do połowy pełna.
Gra skrzy się dowcipnymi dialogami, bawi piętrowymi aluzjami, zaskakuje, trzyma tempo. Schafer znów w formie.