W domu lub w grobie. Co teraz będzie z Afgankami?
Choć wciąż nie wiemy, jaki będzie ostateczny kształt nowego państwa, nowej rzeczywistości, którą dla Afgańczyków urządzają talibowie, mam przypuszczenie graniczące z pewnością, że nie będzie już koncertów, które Mariam mogłaby poprowadzić. Jej i moim koleżankom z Kabulu, tym, które pospiesznie wyjeżdżały, i tym, które zostały, nagle urwało się życie.