Instytut Pamięci Narodowej (IPN)
-
Archiwum Polityki
Wolność do teczki
Wnioski o dostęp do teczek komunistycznych służb specjalnych idą jak gorące bułeczki. W czytelniach Instytutu Pamięci Narodowej może się jednak okazać, że wydane nam materiały mają cierpki smak.
24.02.2001 -
Archiwum Polityki
Przepustka donikąd
Uroczyście zainaugurowano wydawanie wniosków, które umożliwią pokrzywdzonym zajrzenie do papierów Służby Bezpieczeństwa. Jako pierwszy w świetle jupiterów tę „przepustkę” do donosów odebrał minister spraw zagranicznych Władysław Bartoszewski (jeszcze wypełnionego wniosku nie złożył). Potem Jan Nowak-Jeziorański i córka zmarłego niedawno Wojciecha Ziembińskiego. Na tym kończy się lista osób szczególnie uprzywilejowanych.
17.02.2001 -
Archiwum Polityki
Ciszej nad tą teczką
10.02.2001 -
Archiwum Polityki
Metry bieżące
Politycy lubili zapewniać, że już za kilka miesięcy pokrzywdzeni będą mogli zajrzeć do swych ubeckich teczek. To termin zupełnie nierealny. Teraz chcą, by IPN ruszył pełną parą przed wyborami i denerwują się, gdy prezes IPN prof. Leon Kieres nie daje jednoznacznej odpowiedzi, kiedy to nastąpi. Trzeba najpierw przejąć i uporządkować blisko 100 kilometrów akt.
11.11.2000 -
Archiwum Polityki
Teczki dostępne i niedostępne
Leon Kieres. Prezes Instytutu Pamięci Narodowej
17.06.2000 -
Archiwum Polityki
Kompromis
22.04.2000 -
Archiwum Polityki
Minister dał się przeprosić
25.03.2000 -
Archiwum Polityki
Wyścig do teczek
18.03.2000 -
Archiwum Polityki
Bazar pamięci
Znów pat. Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej nie wyłoniło kandydata na prezesa, co oznacza dalszą zwłokę w jego wyborze i kolejną rundę politycznych targów. W rok od uchwalenia ustawy o Instytucie, aktu prawnego mającego dla Akcji Wyborczej Solidarność znaczenie wręcz programowego manifestu w kwestii rozliczenia przeszłości, po wielu miesiącach zapewnień, że pokrzywdzeni lada moment zajrzą do swych teczek, cała inicjatywa znajduje się w punkcie wyjścia.
4.03.2000 -
Archiwum Polityki
Urlop rektorski
Rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego Franciszek Ziejka musiał być zaskoczony decyzją Rektorskiej Komisji do spraw Etyki Nauczycieli Akademickich, której polecił rozpatrzyć sprawę profesora Andrzeja Chwalby. Rektor na łamach lokalnej prasy przyznał, że jego zdaniem niedoszły szef Instytutu Pamięci Narodowej działał na szkodę krakowskiej uczelni. Tymczasem dziewięcioosobowe gremium naukowców przyjęło niespodziewanie odmienny, za to jednogłośny pogląd.
19.02.2000