USA
-
Archiwum Polityki
Do wybaczenia
Kiedy obsceniczne detale z raportu prokuratora Kennetha Starra trafiły do komputerów w milionach amerykańskich domów, prasa pospieszyła z radami od ekspertów: "Jeśli dziecko zapyta, co to seks oralny, odpowiedz, ale bardzo krótko". Dla dorosłych prokuratorski dokument był wstrząsem, ale nie aż takim. Wiele pikantnych szczegółów Monicagate znano wcześniej z drugiej ręki. Nie był też całkowitą nowością spektakl intymnej wiwisekcji wysoko postawionej osobistości. Ale sposób, w jaki ludzie przełykają tę potrawę, wiele mówi o dzisiejszej Ameryce.
26.09.1998 -
Archiwum Polityki
Clinton, Starr i demokracja
Raport przedstawiony przez specjalnego prokuratora Kennetha Starra Kongresowi Stanów Zjednoczonych mówi nam wiele o jego autorze i o prezydencie Clintonie. Widzimy poprzez te dwie postaci, choć w formie niezbyt szlachetnej i wyrafinowanej, zderzenie dwóch światów wartości współczesnej Ameryki. Głównym jednak bohaterem rozgrywającego się dramatu jest demokracja amerykańska. Sprawa Clintona i Starra ukazuje bowiem jak w krzywym zwierciadle, jak w powiększającym szkle problem bez porównania szerszy i dla przyszłości demokracji zasadniczy, a mianowicie zmiany pola polityki. To co jeszcze niedawno uważano za politykę i poddawano procedurze demokratycznej, należy teraz do sfery prywatnej, to co było prywatne - należy dziś do domeny publicznej. Pole polityki jest nadto coraz bardziej ograniczane przez instytucje publiczne pozbawione demokratycznej legitymacji.
26.09.1998 -
Archiwum Polityki
Sztych prokuratora
To już nie jest dziurka od klucza, przez którą Ameryka i świat podglądały dotychczas prezydenta Clintona w Pokoju Owalnym, nazwanym przez karykaturzystów Oralnym. To już jest wielkie, dobrze oświetlone okno wystawowe, prezentujące wszystkie szczegóły pożycia 42 prezydenta USA z byłą stażystką w Białym Domu Moniką Levinsky.
19.09.1998 -
Archiwum Polityki
Beczka łez
Moskwa nie zademonstrowała koncyliacyjnego stanowiska w sprawie NATO i prezydent Jelcyn - podczas wspólnej z Clintonem konferencji prasowej na Kremlu - powiedział, że Rosja "nie akceptuje NATO-centryzmu w nowej europejskiej strukturze bezpieczeństwa". Powtórzył też wcześniej akcentowane stanowisko Moskwy, że rozszerzenie Sojuszu jest "wielką pomyłką, a pewnego dnia będzie historycznym błędem".
12.09.1998 -
Archiwum Polityki
Borysowi z odsieczą
Dziesięć dni przed przyjazdem Billa Clintona do Moskwy rosyjska Duma zwróciła się do prezydenta Jelcyna z propozycją, aby raz jeszcze przemyślał zasadność wizyty amerykańskiego prezydenta po atakach rakietowych na Afganistan i Sudan. "Nie ma sensu, by krwawiący prezydent (aluzja do skandalu z Monicą Levinsky) odwiedzał chorego i niestabilnego prezydenta. Będzie to szczyt przybierania póz i udawania po obu stronach" - tak z kolei odniósł się do moskiewskiej wizyty Clintona Zbigniew Brzeziński. Dwaj mężowie stanu, obaj po ciężkich przejściach, zasiadają do trudnych rozmów.
5.09.1998 -
Archiwum Polityki
Francuska obrona
Już przepadło. Kennedy będzie pamiętany za młodość i "nowe pokolenie", Reagan za zwycięstwo w zimnej wojnie, a biedny Clinton, choć tak popularny, przejdzie do historii razem z poplamioną sukienką panny Lewinsky. Po raz pierwszy w historii urzędujący prezydent Stanów Zjednoczonych musiał się przed sądem tłumaczyć we własnej sprawie karnej. Zapewne pozostanie na stanowisku, ale plama też pozostanie.
29.08.1998 -
Archiwum Polityki
Śmierć z ciężarówki
Gdyby konsul generalny Julian Bradley wziął udział w spotkaniu na piątym piętrze, gdzie eksplozję odczuto najsłabiej, byłby żył. Gdyby jego syn Jay nie dostał w ambasadzie wakacyjnej pracy, lecz wyjechał do kraju, też by żył. Zginęli jak kilku innych Amerykanów i około 240 Kenijczyków oraz 10 Tanzańczyków.
22.08.1998 -
Archiwum Polityki
Jęki za drzwiami
Prokurator specjalny Kenneth Starr ścigał amerykańskiego prezydenta dzień po dniu, godzina po godzinie. I wreszcie podobno zdobył pierwszy, być może kluczowy dowód kłamstewek głowy mocarstwa. Niewypraną sukienkę stażystki Moniki Lewinsky, na której nieostrożny prezydent zostawić miał ślad swojego jestestwa.
8.08.1998 -
Archiwum Polityki
Ocean Niespokojny
Amerykańskie zabiegi podczas dziewięciodniowej wizyty Billa Clintona w Chinach to gra o Wielkie Jezioro Przyszłości - Pacyfik. Rosja jest za słaba, by się do niej włączyć. Chiny staną się wiodącym mocarstwem regionalnym, a dobra współpraca z nimi będzie zapewne dla Ameryki ważniejsza niż sojusz z Japonią. Możemy nawet dożyć czasów, kiedy większe uznanie międzynarodowe będą budzić totalitarne Chiny niż demokratyczne Indie.
11.07.1998 -
Archiwum Polityki
Wet za wet
Skąd się bierze agresja, brutalność, skłonność do przemocy? Dlaczego młodzi ludzie, a nawet dzieci, dopuszczają się przestępstw i zbrodni? To jedne z najważniejszych pytań współczesnej Ameryki, także amerykańskiej psychologii i neurologii. Wielu wybitnych autorów, których książki stały się bestsellerami, uważa, że korzeni przemocy trzeba szukać w pierwszych miesiącach i latach życia dziecka.
11.07.1998