bezrobocie
-
Archiwum Polityki
Potrzebni od zaraz
Polski problem numer jeden to trzymilionowe bezrobocie. Mimo to pracodawcom coraz bardziej doskwiera brak rąk do pracy. Jak to wytłumaczyć?
15.10.2005 -
Archiwum Polityki
Cienka wędka
Rząd chce, żeby ludzie słabi, wykluczeni, nie radzący sobie w życiu wracali na rynek pracy. Popiera więc program zakładania specyficznych spółdzielni, korzystających z rządowych dotacji i podatkowych ulg. Idea jest piękna, praktyka będzie dużo gorsza. Rodzi się właśnie kolejna enklawa dla naciągaczy i cwaniaków.
18.06.2005 -
Archiwum Polityki
Więcej pracy
Co ludziom po ożywieniu gospodarczym skoro ciągle 3 mln osób daremnie rozgląda się za pracą. Są jednak pierwsze oznaki, że nadchodzą lepsze czasy. Znajomość języków, precyzyjne wykształcenie, staż w dobrej firmie, certyfikaty – to atuty, które dzisiaj szczególnie się ceni.
14.05.2005 -
Archiwum Polityki
Dlaczego nie ma pracy?
Pan Bóg wyganiając Adama i Ewę z raju skazał naszych prarodziców na pracę w pocie czoła. W PRL za bumelanctwo jeździło się pracować na Żuławy. Dziś praca staje się nieosiągalnym dla wielu luksusem. Co więcej, taki rodzaj pracy, do jakiego przywykliśmy, coraz szybciej odchodzi w przeszłość. I to jest dopiero problem!
30.04.2005 -
Archiwum Polityki
Matka Boska bez VAT
W Polsce są niemal 3 mln oficjalnych bezrobotnych. Wielu z nich unika legalnego zatrudnienia. Praca na czarno wydaje im się dużo lepszym pomysłem na życie.
23.10.2004 -
Archiwum Polityki
Nie robim, bo się narobim
Wysokie bezrobocie jest faktem niezaprzeczalnym, ale wynika ono nie tylko z deficytu miejsc pracy. Problem tkwi także w mentalności – marazmie, apatii, w braku poczucia odpowiedzialności za własne życie oraz postawie roszczeniowej, jaką przejawia część społeczeństwa. Bezrobotni? Raczej nierobotni.
8.05.2004 -
Archiwum Polityki
Rozwój albo śmierć
Dlaczego gospodarka rośnie, a bezrobocie nie spada?
6.03.2004 -
Archiwum Polityki
Firma na balkonie
Nawet niewielki kredyt może z bezrobotnego zrobić przedsiębiorcę. Wystarczy trochę wiedzy, umiejętności i nieco odwagi. Ta recepta sprawdza się w miastach nawet tak ciężko dotkniętych bezrobociem jak Suwałki.
24.01.2004 -
Archiwum Polityki
Co zrobić, żeby robić?
Pracownicy upadających zakładów zrzekają się części pensji, pobierają ją w bonach, biorą bezpłatne dyżury i urlopy. Gdzie przebiega granica między rozsądną obroną miejsca pracy a beznadziejnym buntem i głupim uporem?
6.12.2003 -
Archiwum Polityki
Plus minus bezrobotny
Mamy ponad trzy miliony bezrobotnych. A może tylko półtora miliona? Wszystko zależy od tego, jak się ich liczy. I w jakim celu.
22.11.2003