dzieci
-
Archiwum Polityki
Dzieci mówią sobie „dość”
„Kiedy mnie już nie będzie, to może ktoś zauważy, że istniałam” – napisała w pożegnalnym liście nastolatka. Stale rośnie liczba dzieci i młodzieży podejmujących zamach na własne życie. Stanowią już blisko 10 proc. ogółu samobójców.
29.11.2003 -
Klasyki Polityki
Krzyk zza ściany. Sąsiedzi wiedzieli, nikt nie zareagował
Rodzinne tragedie słychać przez ściany miejskich bloków i w sąsiedzkich plotkach. Gdyby sąsiedzi nie byli obojętni, gdyby mieli kogo alarmować, być może uniknęlibyśmy szokujących odkryć: martwych noworodków w beczkach, dziecka więzionego w klatce.
4.10.2003 -
Klasyki Polityki
Dzieci skazane na sukces. Marysia czuje się inwestycją
Dziecko to skarb, coraz częściej – bardzo dosłowny. Żywa inwestycja rodziców, którzy pamiętając własne siermiężne dzieciństwo i trudy dorabiania się w dorosłym życiu, dziś chcą, żeby ich potomek miał lepiej i łatwiej.
20.09.2003 -
Archiwum Polityki
Dom siostry, dom matki
W Chotomowie pod Warszawą istnieje tradycyjny dom dziecka, prowadzony przez siostry zakonne służebniczki Najświętszej Marii Panny. I żyją państwo Brzostkowie, którzy chcą prowadzić rodzinny dom dziecka. Dlaczego jednym z drugimi nie po drodze?
30.08.2003 -
Archiwum Polityki
Chłopa prawo
Jan wróci do swej rodziny, będzie pił, bił i gwałcił. Ale wieś powita go pewnie jak bohatera.
23.08.2003 -
Archiwum Polityki
Wyroki bez apelacji
Przed pedofilami trzeba ostrzegać. Lepiej, żeby robiła to policja niż ulica.
2.08.2003 -
Archiwum Polityki
Wampirki i lolitki
Stara prawda mówi, że dzieci są wszystkożerne. Dziś zachęcane do tego przez dorosłych, pochłaniają wszystko. Są idealnymi konsumentami: bezkrytycznie wierzą reklamie i z upodobaniem naśladują wzory podsuwane przez media.
12.07.2003 -
Archiwum Polityki
Pedofilia: bez histerii, bez lekceważenia
Po pierwsze przełamać wstyd
28.06.2003 -
Klasyki Polityki
Do głowy przez plecy. Przez lata podstawą wychowania był strach
Dzieci bito, poniewierano nimi, opowiadano im przerażające bajki. Dziś rodzice często tęsknią do tych metod.
31.05.2003 -
Archiwum Polityki
Tacy zwyczajni ludzie
Zdarzało się, że Jadwiga i Krzysztof N. wypili za dużo, bywało, że awanturowali się po nocy. Po pieniądze chodzili do opieki społecznej albo dorabiali na czarno, zalegali z czynszem, kradli prąd, a czasami także coś z supermarketu. Normalnie, jak to na łódzkim Polesiu. Przeciętni, niczym nie różnili się od innych. Tylko jednym – zabili czworo własnych dzieci.
10.05.2003