dzieci
-
Archiwum Polityki
Dorosłym wstęp wzbroniony
Psychologowie nie pozostawiają wyboru. Dziecko najpóźniej od trzeciego roku życia powinno mieć swój pokój. Na początku wydaje się to łatwe. Różowo-błękitny baldachim nad łóżeczkiem i jedna pastelowa ściana w chmurki i misie. Potem lalki, domek dla Barbie i Kena w pokoju dziewczynek, resoraki, kolejki i lego w pokoju chłopców. Obrazki z kotkami i pieskami na ścianach, korkowa tablica do przyczepiania skarbów. Dopiero kiedy pociechy przepoczwarzają się w nastolatki i postanawiają same urządzić swoje pokoje, zaczyna się problem, z którym rodzice przestają sobie radzić. Psychologowie zaczynają bić na alarm, że dzieci zostały we własnych pokojach porzucone.
9.12.2000 -
Archiwum Polityki
Dom smutnych kobiet
Miał być raj. Dla dzieci, samotnych matek i rodzin zastępczych. Zbudowano nowy dom i rozdano do niego klucze. A potem – ile pięter, tyle nieporozumień, ilu mieszkańców, tyle kłótni, ilu budowniczych, tyle odmiennych wizji. Piekiełko.
18.11.2000 -
Archiwum Polityki
Seks, krew i kasety wideo
Scena w amerykańskim Kongresie przypominała rozprawę sądową. W roli oskarżycieli wystąpili członkowie Senatu, w roli oskarżonego Hollywood, konkretnie przedstawiciele ośmiu największych wytwórni filmowych.
11.11.2000 -
Archiwum Polityki
Korczak nie wziąłby tej posady
Po krótkim urzędowaniu zrezygnował pierwszy rzecznik praw dziecka dr Marek Piechowiak. Powróciły pytania o sens tej instytucji oraz sposób elekcji nowego rzecznika.
14.10.2000 -
Archiwum Polityki
Wdech, wydech
Od otworu w szyi, w którym tkwi srebrna rurka tracheotomiczna, do aparatu tłoczącego powietrze do płuc prowadzi przewód. Człowiek jest uwiązany do życia plastikową pępowiną. Życie zależy od elektryczności i troski opiekuna.
14.10.2000 -
Archiwum Polityki
Prawdziwa twarz Kopciuszka
Pomogłam w przysposobieniu przynajmniej piętnaściorga dzieci gorąco do tego namawiając wahających się, bezdzietnych lub mających własne dzieci przyjaciół, znajomych i ich znajomych. Odszukałam telefony w starych notesach. Zatelefonowałam do dziewięciu rodzin. Do pozostałych bałam się już dzwonić.
7.10.2000 -
Archiwum Polityki
Kochana siostra Miriam
Siostra Miriam, dyrektorka Domu Dziecka Promyczek w Legnicy, prowadzonego przez Zgromadzenie Sióstr Świętej Elżbiety, została oskarżona o bicie dzieci, zmuszanie do zlizywania ekskrementów i innych nieczystości, stosowanie takich kar jak odbieranie posiłków, nocowanie na korytarzu.
26.08.2000 -
Archiwum Polityki
Dzieci z Szansą
Są jak wypłoszone zwierzaki. Zwykle z przyczepioną do rękawa plastikową torebką birolu, taniego rozpuszczalnika do wąchania. Trudne dzieci z patologicznych rodzin. Na pytania szkolnych psychologów, co tam w domu, odpowiadają: że mama „śpi na gorąco”, to znaczy bez przerwy pije, że przyszedł nakaz eksmisji, że brat się powiesił. Wieczorem wracają ze świetlicy Szansa do ceglanych familoków, w których co dzień od nowa wali się ich życie.
15.07.2000 -
Archiwum Polityki
Pamiętnik Kuby
W notatniku pod każdą datą zapisane małymi cyferkami liczby informują o dniach dzielących od rozwiązania. Poniżej zwykłe, codzienne sprawy do załatwienia lub niezałatwione do zapamiętania. Dzień za dniem życia oczekującej dziecka matki. 21 lutego – pusta strona z godziną 20.15 i dopiskiem „szpital”. 22 lutego – niedziela. Lakoniczna informacja: „21.35 – urodził się śliczny synek. 850 g, 32 cm dł.”. Pod datą liczba – 105. Miało być jeszcze 105 dni do rozwiązania! Kolejny dzień. Liczba 104 przerobiona na 1. Pierwszy dzień życia wcześniaka.
24.06.2000 -
Archiwum Polityki
Za smutno, by żyć
Matka zabiła dwoje ukochanych dzieci. Tak kochanych, że śmiercią chciała uratować je przed okrutnym życiem. – Samobójstwo rozszerzone, depresja – tak psychiatrzy tłumaczyli tragiczny absurd zdarzenia, które 14 maja rozegrało się w podwarszawskim Pruszkowie. Depresja – na szczęście rzadko o tak przerażających skutkach, ale zawsze niszcząca i ponura – dopada co roku ponad 2 mln Polaków. Stosunkowo niewielu znajduje skuteczną pomoc.
24.06.2000