film
-
Archiwum Polityki
Nie jestem Marleną
Hanna Schygulla, ur. w roku 1943 w Chorzowie, jedna z najwybitniejszych aktorek niemieckich, występowała w filmach Strauba, Wendersa, von Trotty i - przede wszystkim - Reinera Wernera Fassbindera (m.in. "Małżeństwo Marii Braun", "Handlarz czterech pór roku"). W roku 1993 otrzymała na Festiwalu w Cannes nagrodę za film "Historia Pierry" w reżyserii Marco Ferreriego. Grała także w filmach takich reżyserów jak Saura, Goddard, Branagh, Wajda. Ostatnio gościła na Śląsku - w chorzowskim Teatrze Rozrywki dała recital piosenki aktorskiej. Był to jej pierwszy publiczny występ w Polsce.
5.12.1998 -
Archiwum Polityki
Czyste zło
Belgia dwa lata temu zasłynęła z pedofila-mordercy Marca Dutroux. Marian Handwerker, reżyser filmowy, który przywędrował do Belgii przed 30 laty z Polski przez Izrael, nakręcił film "Czysta fikcja". Wywołał tym nową burzę w chwili, gdy po dwóch latach skutki pierwszej wydawały się przycichać.
28.11.1998 -
Archiwum Polityki
Mogłem być przestępcą
Quentin Tarantino, ur. 1963. Amerykański reżyser filmowy, aktor, scenarzysta i producent. Reżyser głośnych filmów: "Wściekłe psy" (1992), "Pulp Fiction" (1994, Złota Palma w Cannes), jednej z nowel w "Czterech pokojach" (1995). 21 bm. wchodzi na ekrany naszych kin jego ostatni film "Jackie Brown".
21.11.1998 -
Archiwum Polityki
Życie snem telewizyjnym
Życie stało się telewizją, zaś telewizja stała się życiem. Musiało dojść do tego. Ten proces jakoby nieunikniony - ale czy na pewno? - jest tematem filmu "Truman Show".
21.11.1998 -
Archiwum Polityki
Zaklinacze i ujeżdżacze
Na dobrą sprawę tę powieść powinien był napisać któryś z polskich pisarzy nurtu chłopskiego, a sfilmować ją któryś z polskich reżyserów. A jednak mimo kresowych legend, mimo husarii, szwoleżerów i ułanów "Zaklinacz koni" w Polsce nie powstał.
14.11.1998 -
Archiwum Polityki
Kino bez właściwości
Goszcząc na ostatnim festiwalu w Gdyni miałem chwilami przykre poczucie, iż biorę czynny udział w wielkiej mistyfikacji: trwa feta, a przecież właściwie nie istnieje polska kinematografia, jest tylko parę niezłych polskich filmów.
7.11.1998 -
Archiwum Polityki
Płatne kadry
Podczas zakończonego właśnie Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni mówiono o wartościach. Przez pozostałą część roku mówi się głównie o pieniądzach. W polskim kinie można już dziś nieźle zarobić. Najwięcej zarabiają obecnie aktorzy, specjaliści od ról bardzo męskich w filmach akcji, dalej są aktorki, następnie operatorzy. Reżyserzy zazdroszczą czasem honorariów nawet oświetleniowcom.
31.10.1998 -
Archiwum Polityki
Sztandar o niepewnych kolorach
Pierwszym obrazem - i również ostatnim - filmu "Szeregowiec Ryan" jest flaga amerykańska, łopocząca poprzez całą szerokość ekranu; kadr ten trwa długo i widz zauważa, że kolory są wyblakłe. Wyraża on z miejsca intencję filmu, w którym Steven Spielberg zamierzał dokonać rozrachunku z wojną.
24.10.1998 -
Klasyki Polityki
Lolita jeszcze raz zgwałcona
Film „Lolita” jest brawurowym wyczynem fałszerstwa: sens powieści został, dosłownie, zmieniony na dokładnie odwrotny. Niemniej powstał kawałek dramatu. Ciekawy wypadek.
10.10.1998 -
Archiwum Polityki
Łóżkowe obsesje
Wenecja pokazała, że na fali spuścizny po Kieślowskim wciąż powstają filmy o przypadku i zbiegu okoliczności ("Hasards ou coincidences" Leloucha nazwano "Niebieskim" dla ubogich), ale nie oznacza to bynajmniej braku obrazów o szlachetnym zawodzie kowala własnego (i cudzego) losu (patrz: "Conte d´automne" Rohmera). Konsekwencje? Cóż, zdany na przypadek musi pogodzić się z rolą piórka na wietrze, podczas gdy ten, kto bierze bieg wydarzeń we własne ręce, musi zmagać się ze wszystkimi ograniczeniami, jakie nakłada życie. A jest ich niemało.
26.09.1998