górnictwo
-
Archiwum Polityki
Czarny obraz węglem
W górnictwie zmiany. Ci, co znaleźli się na górze, czyli nowy rząd, krytykują tych, co zjechali na dół, czyli poprzednią władzę. Dowodzą, że szumnie reklamowana poprawa wyników to efekt księgowych zabiegów.
1.12.2001 -
Archiwum Polityki
Zza węgla
Górnicy ostatnio nie maszerowali na Warszawę, nie blokowali torów, wokół węgla nie było politycznych emocji. W 2000 r. na każdej tonie kopalnie zarobiły blisko 2,50 zł, a w pierwszych miesiącach tego roku mają 5 zł zysku. Od rozpoczęcia reformy (1998 r.) z górnictwa odeszło, prawie bez protestów, 90 tys. ludzi. Rząd uważa, że to gospodarczy i polityczny sukces. Udała się jedna z najważniejszych reform. Tymczasem szykujący się do władzy SLD twierdzi, że przedstawiany obraz górnictwa jest nieprawdziwy, a ekipa Jerzego Buzka pozostawia po sobie bombę z opóźnionym zapłonem.
2.06.2001 -
Archiwum Polityki
Pióropusze z głów
Główny Instytut Górnictwa przebadał ponad 600 górników, którzy skorzystali z pakietu socjalnego od października 1999 r. do końca marca 2000 r. (w tym czasie z kopalń odeszło 6,5 tys. osób). W większości to mężczyźni w wieku 25–40 lat. Pytano ich m.in., na co wydali pieniądze i co dalej zamierzają robić? Tylko 20 proc. ankietowanych ma nową pracę. Aż 35 proc. nie podjęło żadnych starań o znalezienie zatrudnienia, z tego 18 proc. odpowiedziało, że w ogóle nie zamierza szukać pracy: – To najbardziej niepokojące zjawisko w udanym, generalnie, procesie wyprowadzania górników z kopalń – mówi Piotr Mielnicki, prezes Górniczej Agencji Pracy, powołanej do pomocy w zmianie zawodu.
9.12.2000 -
Archiwum Polityki
Poborca puka drugi raz
Śląsk jest największym dłużnikiem podatkowym kraju. Tylko w ubiegłym roku nie odprowadzono stąd do państwowej kasy 2 mld zł. Dwie trzecie wszystkich zaległości przypada na górnictwo. Kopalnie nie płacą w całości żadnego z wymaganych podatków. Do tej pory prezesi państwowych spółek nie ponosili za to konsekwencji. Byli też rozgrzeszani przez ministrów, reprezentantów Skarbu Państwa, którzy każdego roku udzielali im skwitowania. Śląski fiskus – w imię zasady sprawiedliwości podatkowej – chce skończyć z dotychczasową pobłażliwością.
6.05.2000 -
Archiwum Polityki
Czarne tony
Górnictwo to finansowy bankrut. Tylko w ubiegłym roku przyniosło 3,2 mld zł strat, powiększając górę długów do ponad 20 mld zł. W tej sytuacji kopalnie powinny długo zastanawiać się nad wydaniem każdej złotówki i zasadnością sprzedaży każdej tony węgla. Tak jednak nie jest.
11.03.2000 -
Archiwum Polityki
Stypa na przodku
Na obchody 50-lecia kopalni węgla brunatnego Sieniawa w Łagowie przybyli: biskup, dyrektorzy największych polskich kopalń węgla brunatnego, członkowie Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Górnictwa oraz górnicy z rodzinami. Razem około 200 osób. Kopalnia od dwóch lat jest w stanie likwidacji. Dlatego bankiet stał się stypą.
27.11.1999 -
Archiwum Polityki
Wykop na swoje
Górnicy z likwidowanej kopalni Siersza w Trzebini chcą utworzyć spółkę pracowniczą i na własny rachunek wydobywać węgiel. Pomysłowi przeciwny jest resort gospodarki, który uważa, że kopalnia jest trwale nierentowna. Jej dalsze istnienie zakłóci ponadto program restrukturyzacji, bo w górnictwie pozostanie za dużo ludzi i węgla.
20.11.1999 -
Archiwum Polityki
Zero coraz dalej
Przez dwa dni górnicza Solidarność blokowała na Śląsku tory kolejowe paraliżując ruch na najważniejszych krajowych węzłach: w Tarnowskich Górach i Łazach, przez które przejeżdża każdej doby 560 pociągów pasażerskich i towarowych. Solidarność pokazała swoją siłę i obnażyła słabość państwa. Najgroźniejsza w ostatnich miesiącach lepperiada zakończyła się dla związku sukcesem, który jednak powinien wszystkich zaniepokoić - rząd odstąpił od zapowiedzianej, i forsowanej przez resort finansów, korekty (już piątej w tym roku) reformy górnictwa.
30.10.1999 -
Archiwum Polityki
Czarna setka
Rządzących polskim górnictwem łączą studia, układy towarzyskie, partyjne (byłe i obecne). Choć jedni klęczą w kościołach, a inni ślęczą nad tygodnikiem "Nie", to razem stworzyli system odporny na polityczne burze. Przede wszystkim łączą ich pieniądze. Rocznie obracają ponad 15 mld zł. Sami świetnie zarabiają: przeciętnie 20-30 tys. zł za kierowanie firmami przynoszącymi straty. Do tego wzajemnie dla siebie są doradcami, biorącymi pieniądze za opracowanie coraz to innych programów.
30.10.1999 -
Archiwum Polityki
Orzech jak diament
Dusimy się od nadmiaru węgla: na przykopalnianych hałdach leży już ponad 6 mln ton, podobny zapas ma na swoich składach energetyka. Tymczasem przed kopalniami ustawiają się najdłuższe kolejki w III RP: kierowcy z całego kraju koczują nawet i dwa tygodnie. W głębi kraju tona węgla z dowiezieniem do domu kosztuje blisko 400 zł. Skąd te zapasy, wysokie ceny i kolejki?
2.10.1999