Jugosławia
-
Archiwum Polityki
Pożytki z piechoty
W czwartym tygodniu działań NATO w Jugosławii - po 4,6 tys. lotów bojowych, wystrzeleniu 1,5 tys. rakiet i zrzuceniu 5 tys. ton materiałów wybuchowych, na co poszło w sumie 1,6 mld dolarów - to Slobodan Miloszević jest bliżej celu niż starająca się go powstrzymać armada Sojuszu. Ten cel to wysiedlenie Albańczyków z Kosowa.
24.04.1999 -
Archiwum Polityki
Cień Czarnej Góry
Gdy parlament jugosłowiański podjął niedawno uchwałę o przyłączeniu do Związku Białorusi i Rosji, władze w Czarnogórze, połączonej federacją z Serbią, uznały, że ta decyzja ich nie dotyczy. Bunt malutkiej republiki, który narasta od kilku lat, może stać się zarzewiem kolejnego konfliktu z udziałem serbskich wojsk. Jeśli sprawdzą się zapowiedzi o puczu szykowanym przez Slobodana Miloszevicia przeciwko prezydentowi Czarnogóry Milo Djukanoviciovi, każdy scenariusz stanie się możliwy.
24.04.1999 -
Archiwum Polityki
Przystanek na żądanie
Polska włączyła się do łańcucha międzynarodowej pomocy - pierwsi Albańczycy z Jugosławii są już nad Wisłą. Rząd zadeklarował początkowo, że przyjmiemy dwa tysiące uciekinierów, ale za wyasygnowane na ten cel 4 mln zł z rezerwy budżetowej można będzie ugościć zaledwie tysiąc uchodźców z Kosowa.
24.04.1999 -
Archiwum Polityki
Mit za mit
Kosowo i Metohija - dwie kotliny wielkości 10 887 kilometrów kwadratowych. Około dwóch milionów ludzi (dane z 1991 r.). Na- przeciwko siebie stanęły tam trzy racje. Racja etniczna - około 1,6 mln Albańczyków (81,6 proc.) wobec 214 tysięcy (11 proc.) Serbów i Czarnogórców. Racja historyczna - przywiązanie Serbów do kolebki ich państwowości i kultury. Racja prawa międzynarodowego, które z jednej strony nie dopuszcza do kawałkowania przez mniejszości narodowe państwa, w którym one żyją, a z drugiej - daje każdemu człowiekowi prawo do życia, wolności i samostanowienia. Do tych trzech racji, po nalotach NATO na Jugosławię, dołączyć należy jeszcze rację czwartą - prawo silniejszego.
17.04.1999 -
Archiwum Polityki
Ostatnia wojna XX wieku
Cały świat patrzy na upiorne relacje z Kosowa i Belgradu. Z jednej strony eksplozje rakiet w wielkim mieście, z drugiej wypędzenie w ciągu kilku dni tysięcy albańskich Kosowarów. Czystki etniczne, masowe deportacje, pogromy i przymusowe przesiedlenia - miały miejsce od niepamiętnych czasów. Jednak stałym elementem "ostatecznego rozwiązywania" historycznych konfliktów okazały się one dopiero w wieku XX, w którym zabito i zamordowano 187 milionów ludzi, a dodatkowe miliony wygnano z dawnych stron rodzinnych do na nowo wyciętych na mapie państw narodowych. Tragedia i Kosowa, i Serbii - wyrok przesunięty o półwiecze - wpisuje się w tę ponurą tradycję.
17.04.1999 -
Archiwum Polityki
Gdzie jest wyjście?
Trzeci tydzień ataków sił powietrznych przeciwko Serbii niewiele przybliżył NATO do celu i finału operacji. Miało nim być zmuszenie serbskich jednostek do zaprzestania wysiedleń i do wycofania się z Kosowa oraz powrót do stołu rokowań. Co więcej, plan pokojowy, jaki na tym stole leży od lutego, od czasu nieudanych serbsko-albańskich rozmów w Rambouillet, zaczyna tracić sens.
17.04.1999 -
Archiwum Polityki
Ile Albanii?
Równo przed rokiem w reportażu z Kosowa pytaliśmy na okładce POLITYKI: "Kosowo: nowa wojna w Europie?". Kiedy będziecie państwo czytali te słowa, w drodze znajdzie się już może milion Albańczyków - wypędzonych, pozbawionych domów, paszportów, korzeni, nadziei. To ostatnie pewnie wielkie przymusowe wysiedlenie dwudziestego wieku ma przede wszystkim wymiar ludzki: humanitarnej klęski. Ma ono także wymiar polityczny. Przypomina Europie o istnieniu tego małego rozproszonego narodu, przez dziesięciolecia pozostającego w izolacji - podzielonego między dawną Jugosławię i Albanię. Albania niegdyś kojarzyła się ze schronami atomowymi, egzotycznym sojuszem z Chinami i groźną tradycją rodzinnej wendety. Mijająca dekada, mimo demokratycznych wysiłków Albańczyków, utrwaliła obraz chaosu, zbrojnych band, rozpadu państwa, żywiołowej emigracji. Albania to biegun biedy w Europie. Teraz do wszystkich tych kłopotów doszli jeszcze uchodźcy. Krucha Albania może nie przetrwać tego naporu, podobne zagrożenie staje przed młodą Macedonią, pozostającą dodatkowo w sporze z Bułgarią i Grecją. Jeśli Albańczycy mają powrócić do Kosowa - czego stanowczo domagają się państwa NATO - to na jakich warunkach? Jeśli Kosowo, bezprecedensową decyzją od zakończenia drugiej wojny, miałoby uzyskać niepodległość, to czy będzie zdolna do samodzielnej egzystencji, a jeśli nie, to z kim - i czyim kosztem - mogłoby się łączyć? Czy na gruzach Wielkiej Serbii może wyrosnąć pęczniejąca islamska Wielka Albania? Jakie Bałkany wyłonią się z tego bezmiaru krwi i nieszczęść?
17.04.1999 -
Archiwum Polityki
Bałkańskie domino
Naloty NATO na Jugosławię (Serbię i Czarnogórę) nie powstrzymały czystki etnicznej w Kosowie. Exodus blisko dwustu tysięcy ludzi do państw sąsiednich, Macedonii i Albanii, spowodował katastrofę humanitarną. Czy Kosowo to już ostatni akt jugosłowiańskiej tragedii? Czy też w pobliskiej Macedonii niebawem powtórzy się scenariusz znany z Bośni i Hercegowiny? Jak długo NATO będzie bombardować Jugosławię i czy ataki przeprowadzane będą tylko z powietrza? Jak zachowa się trudno przewidywalna dziś Rosja?
10.04.1999 -
Archiwum Polityki
Faza dwa i pół
Komentarze setek dziennikarzy śledzących interwencję NATO w Jugosławii są coraz bardziej cierpkie. Mija bowiem kilkanaście dni - i ciągle to samo. Coraz intensywniejszym nalotom Sojuszu towarzyszy coraz bardziej masowy exodus Albańczyków z Kosowa. Nie widać końca, punktu docelowego ani nawet momentu przesilenia. W tej telewizyjnej wojnie podzielonej na codzienne odcinki, widzowie zaczynają się domagać zasadniczego zwrotu akcji.
10.04.1999 -
Archiwum Polityki
Ciesz się, że żyjesz
Fadil w ciągu czterdziestu lat swego życia kilkaset razy przechodził granicę kosowsko-macedońską. Granicę, która w czasach byłej Jugosławii istniała tylko na mapie. Teraz od strony macedońskiej strzegą jej czołgi NATO, uzbrojeni po zęby żołnierze macedońscy oraz dziesiątki policjantów z oddziałów specjalnych. Fadil przekroczył tę granicę jako jeden z tysięcy Albańczyków uciekających przed serbskimi siłami zbrojnymi.
10.04.1999