korupcja
-
Archiwum Polityki
Stawka większa niż PZU Życie
Władysław Jamroży, aresztowany niedawno były szef PZU, miał skłonność do ryzyka. Zagrał va banque o stawkę, przy której osiem milionów złotych, jakie dziś mu wypomina prokurator, to grosze. On grał o całe PZU. Przegrał i dlatego dziś musi za to zapłacić.
15.06.2002 -
Archiwum Polityki
Radny może, radny bierze
Nie ma nieomal takiej kompromitacji, matactwa czy wręcz przestępstwa, które uniemożliwiałoby radnemu ponowne kandydowanie, a wyborcom odebrałoby chęć oddania na niego głosu. Właśnie układane są nowe listy kandydatów.
11.05.2002 -
Archiwum Polityki
Sześć lat pokuty
Na największą być może od lat aferę korupcyjną wśród krakowskich urzędników policjanci z Centralnego Biura Śledczego w Katowicach trafili przez przypadek. Ten doprowadził ich najpierw pod bramę XIV-wiecznej kamienicy, potem do księdza salezjanina, wreszcie do byłego wiceprezydenta Krakowa Stanisława Ż. Księdza wysłano na sześcioletnią pokutę, byłego wiceprezydenta do aresztu.
23.03.2002 -
Archiwum Polityki
Lekarze i łapiduchy
Afera w łódzkim pogotowiu, jeśli oddzielić od niej posądzenia lekarzy i sanitariuszy o celowe uśmiercanie pacjentów – co musi dopiero udowodnić śledztwo – nie jest pierwszym ujawnionym przypadkiem podejrzanych relacji między firmami pogrzebowymi a placówkami medycznymi. Po raz pierwszy jednak sprawa nabrała tak wielkiego publicznego rozgłosu. Oby jej się przysłużył.
2.02.2002 -
Archiwum Polityki
Koperta dla pana ordynatora
15.12.2001 -
Archiwum Polityki
Raz na stole, raz pod stołem
Przetargi miały być sposobem na racjonalne, oszczędne i uczciwe wydawanie publicznych pieniędzy. Tymczasem dziś uznawane są za jedno z najpoważniejszych źródeł korupcji – mimo rygorystycznych przepisów i licznych instytucji kontrolnych. Uczestnicy przetargów często przyznają, że nie jest ważne, co się kładzie na stole, ale co daje pod stołem.
22.09.2001 -
Archiwum Polityki
Folwark pasożytów
Gdy usłyszałem, że minister łączności Tomasz Szyszko chciał zostać w rządzie, mimo że jego kolega partyjny minister kultury Kazimierz Ujazdowski ustąpił (w proteście przeciwko zdymisjonowaniu ministra sprawiedliwości Lecha Kaczyńskiego), w pierwszej chwili pomyślałem: a co tam Szyszko ma jeszcze dla siebie do załatwienia? Kiedy zaś minister Komorowski złożył wniosek o odwołanie wiceministra Szeremietiewa, uważałem, że zapewne to jakaś inna grupa polityków przymierza się do łapówek za zawierane w Ministerstwie Obrony kontrakty. Klasa polityczna zasłużyła sobie na takie przekonania moje i innych ludzi.
28.07.2001 -
Archiwum Polityki
Pieniacz
Trwa serial afer korupcyjnych na szczytach władzy. Jego kolejne odcinki kończą się dymisją wysokich urzędników państwowych. Można z tego wyciągnąć wniosek, że państwo energiczniej zabrało się za walkę z gospodarczymi patologiami. Niekoniecznie jednak będzie to prawda.
28.07.2001 -
Archiwum Polityki
Złote skrzydła
Polacy, Czesi i Węgrzy, od niedawna w NATO, zmuszeni zostali do stoczenia swojej pierwszej bitwy. Z bezlitosną, czytaj: korupcjogenną, rzeczywistością rynku zbrojeniowego współczesnego świata. Sądząc po lawinie małych i wielkich afer walka ta została sromotnie przegrana.
21.07.2001 -
Archiwum Polityki
Donoszę panie premierze
Dymisja wiceministra Romualda Szeremietiewa, niezależnie od korupcyjnego podtekstu sprawy, pokazała sposób zarządzania Ministerstwem Obrony Narodowej, przede wszystkim funkcjonowanie układu politycznych parytetów i tajemniczą rolę, jaką w resortach odgrywają ludzie z politycznego nadania: asystenci, doradcy. Wydaje się, że MON nie było tu wyjątkiem (do wysłania na urlop ministra łączności też przyczyniły się podejrzenia wobec jego asystenta), choć być może w MON patologia rządzenia osiągnęła stopień absurdalny.
21.07.2001