piłka nożna
-
Archiwum Polityki
Płacz kibica
Już w półtorej godziny po zakończeniu meczu na Wembley nasz autokar mknął do Dover, żeby zdążyć na prom przez kanał La Manche. W niektórych opadających z niewyspania głowach rodziło się smutne pytanie, czy aby ta podróż sześciu tysięcy ludzi przez pół Europy miała sens. Mimo heroizmu kibiców, w starciu z Anglikami polska jedenastka okazała się być słaba jak zwykle.
3.04.1999 -
Archiwum Polityki
Ciasne buty, duże majtki
Wembley, 17 października 1973 r. Najsłynniejszy mecz reprezentacji Polski. Jan Domarski już strzelił bramkę, o której później obrazowo opowiadał - "piłka przyszła, naszła, zeszła i weszła". Allan Clarke wyrównał z karnego. Ludzie przed telewizorami w Polsce zdążyli zjeść palce, kiedy ówczesny szczupły blondyn Grzegorz Lato zobaczył, że piłka leci przed nim w kierunku bramki i instynkt napastnika kazał mu za nią pobiec. Tak tym zaskoczył doświadczonego stopera Roya McFarlanda, że Anglik, nie mając innego wyjścia, złapał Polaka za koszulkę.
27.03.1999 -
Archiwum Polityki
Futbol w aptece
Sensacyjne wywiady, tajemnicza apteka w Bolonii i tajne laboratorium w Rzymie. Podejrzenia i pomówienia, podsłuchy i zasadzki, przesłuchania i zeznania, plotki i dowody! Afera dopingowa we włoskim futbolu roznamiętnia Włochów.
13.03.1999 -
Archiwum Polityki
Zagranie strajkiem
Strajk piłkarzy nie doszedł do skutku. Nie był zresztą nikomu potrzebny, włącznie z inicjatorami, czyli przedstawicielami 27 klubów I i II ligi. Stanowią oni opozycję wobec władz PZPN z prezesem Marianem Dziurowiczem i walczą o powołanie odrębnej Polskiej Autonomicznej Ligi Piłkarskiej.
6.03.1999 -
Archiwum Polityki
Rachunek za "freda"
Półtora roku temu twarz piętnastoletniego kibica, powtarzającego na polecenie policjantów: "Policja jest the best", a potem z wyraźnym zażenowaniem: "Marszczę freda co dzień rano", oglądała w telewizji cała Polska. W Sądzie Okręgowym w Gdańsku za zamkniętymi drzwiami toczy się proces o naruszenie dóbr osobistych i 700 tys. zł zadośćuczynienia.
27.02.1999 -
Archiwum Polityki
Piłka można
Stadion Old Trafford. Jak zwykle zapełniony do ostatniego miejsca. Nagle porządkowy zauważa jeden wolny fotelik. Podchodzi do siedzącego obok staruszka i pyta:
- Przepraszam, ale zawsze przychodził pan na mecze z małżonką. Co się takiego stało, że tym razem nie mogła przyjść?
- Żona zmarła, więc przyszedłem sam.
- Szczerze współczuję, ale mógł pan przecież wziąć ze sobą syna, wnuczka, kolegę.
- Nie mogłem. Wszyscy są na pogrzebie...27.02.1999 -
Archiwum Polityki
Orzeł i reszta
Legendarne Orły Górskiego przerwały lot. Zniechęcony i rozczarowany Kazimierz Górski wycofał z przedsięwzięcia swoje nazwisko. - Szkoda, to była dobra propaganda futbolu - żałuje menedżer Orłów Krzysztof Kubowicz. - To był prywatny sklepik z podtekstami politycznymi - upiera się trener.
13.02.1999 -
Archiwum Polityki
Szmacianka
W wiosennej rundzie Jacek Dębski, szef Urzędu Kultury Fizycznej i Turystyki, nieskutecznie zawiesił zarząd Polskiego Związku Piłki Nożnej. Na koniec sezonu jesiennego zarzucił złodziejstwo prezesowi zarządu Marianowi Dziurowiczowi i nielegalność statutu związku. Chociaż walka o kontrolowanie polskiej piłki rozpala kibiców, mecz prezesów skończy się niczym, ponieważ jest to gra beznadziejna.
12.12.1998 -
Archiwum Polityki
Misiek topi Wisłę
19-letniego Pawła Michalskiego, pseudo Misiek, który zranił nożem Dina Baggio, piłkarza AS Parmy, szuka nie tylko policja, ale także rozsierdzeni kibice. Odnosi się jednak wrażenie, że większość z nich nie dlatego, że rzucanie nożem w ludzi jest naganne, ale że ich ukochana Wisła ma z powodu występku Miśka kłopoty.
28.11.1998 -
Archiwum Polityki
Bunt bogatych
Jeżeli zaślepieni wielkimi pieniędzmi prezesi bogatych klubów piłkarskich doprowadzą do upadku małych amatorskich drużyn, za kilka lat sami będą musieli wyjść na boiska. A to oznaczałoby koniec najwspanialszej gry XX wieku.
28.11.1998