reklama i marketing
-
Archiwum Polityki
Jaja marki Małysz
Czy słowa, kształty, kolory, dźwięki mogą mieć wartość materialną? Mogą i to dużą, ale pod warunkiem, że uzyskamy na nie monopol i będziemy ich konsekwentnie bronić. W Urzędzie Patentowym wydłuża się kolejka osób chcących zarejestrować coraz bardziej zaskakujące znaki towarowe.
9.03.2002 -
Archiwum Polityki
Rechot Cielęciny
Producenci coraz częściej oczekują od reklamy, że będzie śmieszyła i wprawiała w szampański nastrój konsumentów. Zapomną oni wtedy o wyrzutach sumienia z powodu zbyt częstego sięgania do portfela.
9.03.2002 -
Archiwum Polityki
Ociec, pić!
Koncern Coca-Cola do swej najnowszej kampanii reklamowej zaangażował, płacąc bajońskie sumy, dziecięcego bohatera Harry’ego Pottera. Polską Telefonię Cyfrową, operatora sieci komórkowej Era, reklamuje piłkarska reprezentacja Polski. Nasza narodowa duma Adam Małysz pokazuje się w reklamach częściej niż na skoczni. Społeczna sympatia znakomicie nadaje się do wykorzystania w popularyzacji towarów i usług.
24.11.2001 -
Archiwum Polityki
Ojciec, frugo!
Jeszcze do niedawna wydawało się, że król Midas przejął pieczę nad tą branżą, tak dobrze się jej wiodło. Teraz reklama, jak cały rynek, przeżywa kłopoty. W ciągu dekady pracownicy polskich agencji musieli przerobić lekcję, która u innych trwała sto lat.
8.09.2001 -
Archiwum Polityki
O czym marzą faceci
25.08.2001 -
Archiwum Polityki
Animowane majtki
11.08.2001 -
Archiwum Polityki
Fokus pokus
Chcą o nas wiedzieć wszystko: co jemy na śniadanie i co pijemy na kolację. Jakie czytamy gazety i który program telewizyjny oglądamy najchętniej. Odwiedzają nas w domach i w pracy, dzwonią, podglądają, zaczepiają w sklepie i na ulicy. W ubiegłym roku co dziesiąty dorosły Polak odpowiadał na pytania badaczy rynku i opinii.
2.06.2001 -
Archiwum Polityki
Ceramid z liposomem
Reklama to sztuka sprzedawania marzeń. Takim towarem trudno handlować mówiąc prawdę i tylko prawdę. Bo co można powiedzieć? Że piwo gasi pragnienie, a dezodorant usuwa przykry zapach potu? Czasem potrzeba trochę fantazji, dzięki której dezodorant stanie się afrodyzjakiem, a piwo spoiwem cementującym przyjacielskie związki. W którymś momencie kończy się jednak żart, a zaczyna oszustwo. W Polsce ciągle trwa poszukiwanie granicy, która dzieli reklamę uczciwą od nieuczciwej.
14.04.2001 -
Archiwum Polityki
Barani pęd
7.04.2001 -
Archiwum Polityki
Inwazja głupoli
10.03.2001