samorząd
-
Archiwum Polityki
Bigos na wydmach
Miało być pusto, sennie i nudno. Jak to nad polskim morzem w listopadzie. Wszystko nieczynne, wietrzyk tylko hula po szczelnie zamkniętych okiennicach i deptaku, piasek leniwie na wydmach przewraca. Aż tu nagle, w barze rybnym, obok tabliczki "Przepraszamy, zapraszamy w maju 2000", na szybie obwieszczenie. Referendum 28 listopada, za albo przeciw obecnej władzy gminnej mieszkańcy Mielna będą się opowiadać.
11.12.1999 -
Archiwum Polityki
Orka na Zatorze
Jacek Gerlach, zastępca burmistrza miasteczka Zator w powiecie oświęcimskim, nie chciał pobierać pensji. Zadeklarował w mediach, że przekaże swoje pieniądze na potrzeby miasta i gminy, a funkcję pełnić będzie społecznie. Za pomysł ten zapłacił dymisją.
27.11.1999 -
Archiwum Polityki
Tożsamość szwagra
10 listopada przed sądem stanie prezydent Bielska-Białej Bogdan Traczyk, oskarżony przez Janusza Okrzesika, senatora i bielskiego radnego, o naruszenie dóbr osobistych. To kolejna już odsłona politycznej awantury, rozgrywającej się od kilku miesięcy w beskidzkim samorządzie. Tym razem poszło o szwagra.
13.11.1999 -
Archiwum Polityki
Tercet egzotyczny
Dwóm ugrupowaniom politycznym przeważnie trudno dojść ze sobą do ładu, a co dopiero trzem. Tymczasem województwem warmińsko-mazurskim po ostatnich wyborach samorządowych nie da się rządzić inaczej aniżeli w tercecie. Kiedy więc w połowie października na szczeblu centralnym partie koalicyjne potwierdzały dotychczasowy sojusz, w Olsztynie, w sejmiku wojewódzkim, Unia Wolności zmieniała partnera.
30.10.1999 -
Archiwum Polityki
Widokówka z władzą
Jan Bandziarowski upiera się, że 6 września 1999 r. burmistrz miasta Osiek rzucił się na niego z półmetrowym sztyletem. Burmistrz Jacenty Słodkowski twierdzi, że nie tylko nie rzucił się na opozycjonistę Bandziarowskiego, ale - przeciwnie - przed nim uciekł. Niektórzy widzą w tym incydencie dowód na żywotność, inni - przeciwnie - na upadek lokalnej demokracji.
23.10.1999 -
Archiwum Polityki
Diety cień
Najpierw rozszaleli się samorządowcy z dietami dla siebie i płacami, zwłaszcza dla marszałków sejmików, starostów, prezydentów miast. Prawda, że nie wszędzie, ale opinię publiczną to poruszyło. Teraz rozszaleli się parlamentarzyści - kto żyw zaczął tworzyć projekty ustaw ustalające maksymalne pułapy diet i płac. Rodzi się podejrzenie, że parlamentarzyści nie troszczą się o wizerunek samorządu, ale o swoje notowania.
17.04.1999 -
Archiwum Polityki
Herbarz amatorski
Heraldyce polskiej potrzeba rewolucji. Do własnego herbu mają prawo od 1990 r. gminy, a teraz także powiaty i nowe województwa. W heraldyce zapanowała jednak samowolka. Gminy same projektują swoje herby, z reguły błędnie. Pisaliśmy o tym w POLITYCE 52/98. Okazuje się, że wśród samych heraldyków nie ma zgody, kto z nich ma prawo do uzdrawiania polskiej heraldyki.
17.04.1999 -
Archiwum Polityki
Pan prezydent burmistrz
Miasto stołeczne Warszawa nie będzie jednak miało zarządu komisarycznego i za cztery miesiące nowych wyborów samorządowych. Na to może przyjść czas nieco później. Koalicja AWS-UW zawarła porozumienie z SLD, dzięki czemu udało się wybrać burmistrza gminy Centrum, który jest jednocześnie prezydentem Warszawy. Został nim Paweł Piskorski, 31-letni polityk Unii Wolności.
10.04.1999 -
Archiwum Polityki
Na diecie
Opinia publiczna ocenia dziś reformę samorządową przez pryzmat wysokości diet i zarobków urzędników samorządowych. Czy pazerność radnych, walka o stołki, koncentrowanie się na własnych interesach, partyjniactwo, zdążyły już skutecznie zohydzić samorząd obywatelom? Ta krytyka jest krytyką słuszną, gdy mówimy o wynaturzeniach, ale na pewno nie przekreśla ani zasadności przeprowadzenia reformy samorządowej, ani jej perspektyw. Reforma samorządowa zbyt była potrzebna państwu polskiemu, którego struktury - co udowodniła choćby powódź z 1997 r. - były drogie, niewydolne i mało skuteczne.
27.03.1999 -
Archiwum Polityki
Dorzuci się wygódkę
W ramach ćwiczeń oświatowych w mazurskiej gminie Dąbrówno odbyło się ostre strzelanie. Radni pod wodzą wójta wycelowali w jedną ze szkół podstawowych, ale pospolite ruszenie dowodzone przez nauczycieli dysponowało większą siłą ognia.
20.03.1999