supermarkety
-
Archiwum Polityki
Sąd nad supermarketem
Nie pomogły groźby kibiców, którym już raz udało się zdemolować Kraków, ani prośby działaczy. Naczelny Sąd Administracyjny zawiesił pozwolenie na budowę supermarketu Ivaco, od którego uzależnił swój los najstarszy klub sportowy w Polsce. Prezes Cracovii oświadczył, że wyrok sądu zachwiał jego zdrowiem. Niefortunna inwestycja może zachwiać zdrowiem i budżetem całego miasta.
8.09.2001 -
Archiwum Polityki
Podziemne Metro
Od czasu ujawnienia afery korupcyjnej, związanej z budową w Łodzi hipermarketu niemieckiego koncernu Metro AG, wokół tej firmy robi się coraz goręcej. Sprawą legalności kolejnych inwestycji w Krakowie i Warszawie zajmują się już właściwe prokuratury. Mechanizmy zbliżone do łódzkiego działały w całym kraju – mówi były wysoko postawiony pracownik Metra. Władze koncernu odpowiadają: Nie łamiemy prawa. Padliśmy ofiarą polskich przepisów.
4.08.2001 -
Archiwum Polityki
Drogi prezent
Parlament dał popis niekompetencji lub też małej odporności na naciski. Sankcjonując ulgę podatkową w postaci bonów towarowych do hipermarketów, pozbawił budżet i ZUS setek milionów złotych. Przy okazji skazał na poważne kłopoty wielu właścicieli małych sklepów.
25.11.2000 -
Archiwum Polityki
Ziemia obiecana hipermarketom
Po Łodzi krąży taki dowcip: przychodzi uczciwy inwestor do uczciwego urzędnika. Koniec. Nic śmiesznego, a wszyscy się śmieją: – Żeby go zrozumieć, trzeba prześledzić, jak powstają inwestycje w mieście – mówią łódzcy biznesmeni. – Łódź skazana jest na monokulturę: kiedyś był tu tylko przemysł lekki, dziś wyłącznie hipermarkety.
15.07.2000 -
Archiwum Polityki
Wanda chce Niemca
Przeciw budowie supermarketu przy krakowskich Błoniach protestują ekolodzy, naukowcy, sklepikarze, zakonnice, kilku radnych i społeczników, jak również autor planu przestrzennego zagospodarowania miasta, lokalny oddział „Naszego Dziennika” oraz artyści. Ze Stuhrem i Preisnerem włącznie.
10.06.2000 -
Archiwum Polityki
Kilo jazzu
22.04.2000 -
Archiwum Polityki
Wara!
Właścicielka działki na warszawskich Siekierkach Franciszka Szklarska, starsza schorowana pani, dała sobie radę z całym magistratem – na wiele miesięcy zablokowała budowę Trasy Siekierkowskiej, najważniejszej stołecznej magistrali. Rolnicy protestujący przeciwko rurociągowi jamalskiemu prawie spowodowali krach inwestycji niewyobrażalnie śrubując ceny za swoje działki. Mieszkańcy Osetnicy, nawet przekupywani wodociągiem i rozbudową sieci telekomunikacyjnej, nie zgadzali się na budowę spalarni mającej służyć połowie województwa. Kiedy runął maszt radiowy w Konstantynowie, mieszkańcy zablokowali budowę nowego. Do ich protestu przyłączyli się astronomowie, twierdząc, że maszt utrudni badania. Mieszkańcy warszawskiego Ursynowa nie chcą autostrady Moskwa–Berlin. Społeczność pewnej wioski na Lubelszczyźnie domagała się utrzymania nierentownego przystanku kolejowego. Tory zablokowano, przystanek się ostał. Naród poczuł swoją moc. Krzyczy, zakłada komitety, blokuje, protestuje. Ma rację, czy jej nie ma – nieważne. Byle było głośno i masowo, wtedy przeważnie postawi na swoim. To z kolei – lawinowo – zachęca następnych. Tak demokracja protestu zamienia się w dyktaturę.
8.04.2000 -
Archiwum Polityki
Tona Whartona
Rynkiem księgarskim wstrząsnęły dwie spektakularne akcje promocyjne zorganizowane przez supermarkety: książki na wagę w sieci Hit oraz wyprzedaż w supermarketach Auchan – egzemplarz za niecałą złotówkę.
26.02.2000 -
Archiwum Polityki
Duże jest twarde
W Polsce rosną sklepy wielkie (zwane supermarketami) i olbrzymie (zwane hipermarketami), niektóre o powierzchni boiska piłkarskiego. Wywołują panikę wśród drobnych handlarzy. Giganci ustawiają się, jak to się kiedyś mówiło, frontem do klientów i skutecznie odbierają ich drobnym sklepikarzom. Ale miłe dla kupujących olbrzymy są twarde wobec dostawców i swych pracowników.
2.10.1999 -
Archiwum Polityki
Jazda próbna
Zanim Sylwia Bogacka pozwała do sądu francuski hipermarket i za utracone zdrowie zażądała od Géant Polska ponad pół miliarda starych złotych, zdążyła usłyszeć, że kasjerka w sklepie wcale nie musi liczyć. Musi tylko dobrze jeździć na wrotkach.
14.08.1999