Jak Jagiellonowie dobierali się w pary

Śluby jagiellońskie
Gdy czwarta żona w końcu urodziła Jagielle synów, wybuchł skandal. Królowej zarzucono cudzołóstwo, a los dynastii zawisł na włosku. Niejedyny raz zresztą.
Oskarżona o niewierność królowa Sonka Holszańska, czwarta żona Jagiełły, składa uroczystą przysięgę, że wierności dochowała – szkic z XIX w.
AN

Oskarżona o niewierność królowa Sonka Holszańska, czwarta żona Jagiełły, składa uroczystą przysięgę, że wierności dochowała – szkic z XIX w.

Królowej Elżbiecie Rakuszance, żonie Kazimierza IV Jagiellończyka, zarzucano, że mąż ją nadmiernie kocha – portret z XVI w.
AN

Królowej Elżbiecie Rakuszance, żonie Kazimierza IV Jagiellończyka, zarzucano, że mąż ją nadmiernie kocha – portret z XVI w.

Bona pozostała w pamięci szlachty jako przykład łapczywej na władzę złej królowej – portret ze zbiorów Muzeum Czartoryskich w Krakowie.
Piotr Ligier/Muzeum Narodowe w Warszawie

Bona pozostała w pamięci szlachty jako przykład łapczywej na władzę złej królowej – portret ze zbiorów Muzeum Czartoryskich w Krakowie.

Polecamy nasz nowy „Pomocnik Historyczny” z serii Biografie, poświęcony dynastii Jagiellonów.
Polityka

Polecamy nasz nowy „Pomocnik Historyczny” z serii Biografie, poświęcony dynastii Jagiellonów.

Pod koniec XVI w. anonimowy pamflecista napisał, że gdy król polski bierze sobie żonę, wynikają z tego albo wielkie niepokoje, albo szkoda dla Rzeczpospolitej. Żadnej z jagiellońskich królowych nie udało się uniknąć krytyki. Naturalnie niektóre – Elżbieta Granowska, trzecia żona Władysława II Jagiełły, Helena Moskiewska, żona Aleksandra Jagiellończyka, Bona Sforza, druga żona Zygmunta I Starego, i Barbara Radziwiłłówna, druga żona Zygmunta II Augusta – wzbudzały więcej kontrowersji. Niemniej wszystkie jagiellońskie małżonki były bacznie obserwowane przez dostojników świeckich i kościelnych, dworzan i masy szlacheckie, które miały wyrobione zdanie na temat powinności członków rodziny panującej.

Królewskie małżeństwo uważano za kwestię publiczną i oczekiwano, że król będzie wybierał żonę nie wedle własnego widzimisię, tylko kierując się interesem kraju. Wyraźnie dało to o sobie znać, gdy małopolscy panowie nakłonili małoletnią królową Jadwigę Andegawenkę, żeby poślubiła znacznie od siebie starszego poganina z Litwy, który jako Władysław II Jagiełło stał się protoplastą dynastii jagiellońskiej. Kiedy do Krakowa przybyło poselstwo litewskie, by prosić o rękę królowej, Jadwiga liczyła zaledwie 11 lat i zdaje się darzyła szczerym przywiązaniem austriackiego księcia Wilhelma. Jeszcze w 1374 r. jej ojciec zawarł pakt z Leopoldem III Habsburgiem, a 15 czerwca 1378 r. Jadwiga i Wilhelm zostali sobie zaślubieni, z tym że małżeństwo nabierało mocy prawnej dopiero po jego skonsumowaniu, a do tego nie doszło, skoro Jadwiga miała lat pięć, a Wilhelm osiem. Małopolscy panowie nie chcieli jednak Habsburga na polskim tronie. Ku ich utrapieniu Wilhelm przybył do Krakowa i spotykał się z królową w klasztorze ojców franciszkanów. Kiedy jednak usiłował oficjalnie wejść na Wawel, żeby dopełnić małżeństwa, zamknięto przed nim bramy. Wedle relacji kronikarza Jana Długosza Jadwiga zareagowała na ten afront z takim oburzeniem, że zerwała ze ściany topór i usiłowała wyrąbać sobie drogę do narzeczonego, uległa dopiero perswazjom panów, którzy tłumaczyli jej, że podobne zachowanie nie licuje z godnością królewską.

W związkach monarchów widziano narzędzie cementowania sojuszy politycznych (małżeństwo Jadwigi i Jagiełły przypieczętowało związek Polski z Litwą), jednak za dynastii jagiellońskiej nie ustalono regulacji prawnych, które pozwalałyby szlachcie wetować matrymonialne wybory władców. Większy wpływ na wybór narzeczonej miała rada królewska. Czasami król konsultował z nią potencjalne mariaże swoje i swoich dzieci, czasami o jego planach wiedziało kilku zaufanych senatorów, a czasami negocjacje małżeńskie toczyły się w tajemnicy. Zaskoczona nowym związkiem opinia publiczna reagowała różnie. Oburzyła się, kiedy Władysław II Jagiełło na trzecią małżonkę wybrał wojewodziankę sandomierską Elżbietę Granowską, wówczas już trzykrotnie owdowiałą i liczącą ponad 40 lat. Stanisław Ciołek, sekretarz kancelarii królewskiej, spłodził paskudny paszkwil, porównując ją do wyniszczonej połogami maciory, która zwabiła króla chytrością i kłamstwem.

Opór budziła osoba narzeczonej, nie zaś niewystarczające konsultacje z doradcami. Nie czyniono bowiem wyrzutów królowi Zygmuntowi I Staremu, gdy poślubił Barbarę Zápolyę, córkę węgierskiego możnowładcy i śląskiej księżniczki, choć ubiegał się o nią w tajemnicy, nie chcąc, by Habsburgowie zawczasu udaremnili ten związek. Barbarze, powszechnie szanowanej, można było zarzucić jedynie to, że zamiast następcy tronu urodziła dwie córki.

Dopiero podczas sporu o Barbarę Radziwiłłównę wyraźnie wybrzmiało pytanie, czy królewski mariaż wymaga zgody senatorów, czy też ich głos jest jedynie doradczy i może zostać zlekceważony. Przeciwnicy królewskiego małżeństwa uważali, że jest ono nieważne, jako że zawarte w sekrecie, wbrew zdaniu senatorów oraz rodziców. Młody władca twierdził, że podobnie jak każdy poddany ma wolność wyboru małżonki. Związek, kontestowany tak mocno, że Radziwiłłowie obawiali się o życie Barbary, stał się dla polskiej szlachty impulsem, by w przyszłości unikać podobnego zgorszenia i raz na zawsze uregulować sprawę królewskich małżeństw. Nie przeprowadzono tego za życia Zygmunta II Augusta, choć po śmierci Radziwiłłówny kolejną żonę Katarzynę Habsburżankę wybrał zgodnie z wolą senatorów. Lecz kiedy w 1575 r. Annę Jagiellonkę wyniesiono na tron, przydano tej elekcji warunek, że królewna poślubi siedmiogrodzkiego księcia Stefana Batorego. W rok później konstytucja sejmowa podkreślała, że królewskie małżeństwa wymagają zgody sejmu.

Czytaj także

Teksty historyczne

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną