Historia

Zmiany w konstytucji wywołały bunt opozycji w latach 70.

Zmiany w konstytucji wywołały bunt opozycji w latach 70.

Czarny Bryńsk, 1975-1976. Zdzisław Najder, założyciel Polskiego Porozumienia Niepodległościowego. Czarny Bryńsk, 1975-1976. Zdzisław Najder, założyciel Polskiego Porozumienia Niepodległościowego. Kolekcja Zdzisława Najdera / Ośrodek Karta w Warszawie
Nieduża grupa intelektualistów skupiona wokół Zdzisława Najdera, sformułowała dalekosiężny plan działań, prowadzących Polskę do odzyskania własnej państwowości.

Tuż przed VII Zjazdem PZPR (w grudniu 1975 r.), został przekazany władzom „List 59”, protest intelektualistów przeciwko zapowiedzianym zmianom w konstytucji PRL: wpisaniu do niej kierowniczej roli PZPR i wieczystego sojuszu z Sowietami. List postulował niezbędne wolności obywatelskie, odnosząc się zarazem do uznanego formalnie przez władze Aktu końcowego Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (z sierpnia 1975 r.), mającego gwarantować społeczeństwom przestrzeganie demokratycznych norm.

Na przełomie lat 1975/76 powstał znacznie pełniejszy manifest opozycyjny. Nieduża grupa intelektualistów skupiona wokół Zdzisława Najdera, sformułowała dalekosiężny plan działań, prowadzących Polskę do odzyskania własnej państwowości. Polskie Porozumienie Niepodległościowe, wbrew powszechnemu poglądowi i praktyce, stawiało wprost postulat niepodległości. Z czasem przekonało do tego resztę opozycji.

Z wytycznych KC na VII Zjazd PZPR:

Należy potwierdzić w Konstytucji historyczny fakt, że Polska Rzeczpospolita Ludowa jest państwem socjalistycznym, w którym władza należy do ludu pracującego miast i wsi, a kierowniczą siłą jest Polska Zjednoczona Partia Robotnicza. (...)

Realizacja wszystkich dążeń narodu polskiego związana jest nierozerwalnie z socjalizmem, z braterskim sojuszem Polski i Związku Radzieckiego, z przynależnością naszego kraju do socjalistycznej wspólnoty.

Warszawa, 4 września 1975

[O dynamiczny rozwój budownictwa socjalistycznego – o wyższą jakość pracy i warunków życia narodu. Wytyczne Komitetu Centralnego na VII Zjazd PZPR, Warszawa 1975]

Z listu otwartego 59 intelektualistów polskich, złożonego w kancelarii Sejmu przez prof. Edwarda Lipińskiego (ekonomistę):

„Wytyczne na VII Zjazd PZPR” zawierają zapowiedź zmiany Konstytucji. Po Konferencji [Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie] w Helsinkach, na której rząd polski wraz z 34 rządami innych państw potwierdził uroczyście Powszechną Deklarację Praw Człowieka, uważamy, że wprowadzenie tych podstawowych wolności stać się powinno nowym etapem w historii narodu i w życiu jednostek. (...)

Zagwarantowanie tych podstawowych wolności nie da się pogodzić z przygotowywanym oficjalnie uznaniem kierowniczej roli jednej partii w systemie władzy państwowej. Tego rodzaju konstytucyjne stwierdzenie nadawałoby partii politycznej rolę organu władzy państwowej, nieodpowiedzialnego przed społeczeństwem i niekontrolowanego przez społeczeństwo. W tych warunkach Sejm nie może być traktowany jako najwyższy organ władzy ustawodawczej, rząd nie jest najwyższym organem wykonawczym, a sądy nie są niezawisłe.

Należy zapewnić realizację prawa wszystkich obywateli do wysuwania i wybierania swych przedstawicieli w pięcioprzymiotnikowych wyborach. Należy zapewnić niezawisłość sądów od władz wykonawczych, a Sejm uczynić rzeczywiście najwyższą władzą ustawodawczą.

Warszawa, 5 grudnia 1975

[Memoriał 59 oraz inne dokumenty i wypowiedzi związane z obroną swobód obywatelskich i zmianą konstytucji w PRL, oprac. Józef Ptaczek, Monachium 1976]

Z projektu zmian w konstytucji opublikowanego w prasie:

Projekt przewiduje, że Polska Rzeczpospolita Ludowa w swej polityce (...) nawiązuje do szczytnych tradycji solidarności z siłami wolności i postępu, umacnia przyjaźń i współpracę ze Związkiem Socjalistycznych Republik Radzieckich i innymi państwami socjalistycznymi.

Warszawa, 24 stycznia 1976

[Projekt zmian w Konstytucji, „Trybuna Ludu” nr 20/1976]

Karol Estreicher (historyk sztuki) w dzienniku:

Ton propozycji zmian konstytucyjnych ogłoszonych (...) w prasie jest łagodniejszy od tego, co zapowiadano. Ale nie jest to niestety żadne zwycięstwo (...). Partia i jej mocodawcy zaledwie ustąpili z bezwzględności poglądów, a zostawili i tak to, co chcieli wprowadzić.

Kraków, 27 stycznia 1976

[Karol Estreicher, Dziennik wypadków. T. V, 1973–1977, Kraków 2006]

Gustaw Herling-Grudziński (pisarz) w dzienniku:

Miesiąc temu nazwałem Memoriał [List 59] w „Giornale” dokumentem o znaczeniu historycznym. Tę ocenę potwierdziła fala dalszych wystąpień przeciw zmianom i uzupełnieniom konstytucyjnym – fala, w której uderza przelanie się poza „środowisko”, jakby zapoczątkowanie ruchu ogólnospołecznego i ogólnonarodowego. Czemu to przypisać? Przecież zmiany i uzupełnienia konstytucyjne są tylko arbitralną ratyfikacją podwójnej polskiej niesuwerenności, wobec komunistycznej Monopartii i wobec moskiewskiego Nadsuwerena, czyli stanu trwającego od końca wojny. Dlaczego opieczętowanie „sytuacji realnej” podziałało nagle jak wstrząs? (...)

Gierek zdecydował się prawdopodobnie zapłacić cenę konstytucji za przedzjazdową prolongatę zaufania ze strony Nadsuwerena, nie spodziewając się (jako „pragmatysta”), że po trzydziestu latach panowania „sytuacji realnej” Polacy przywiązują jeszcze wagę do podpisów i stempli.

Rzym, 12 lutego 1976

[Gustaw Herling-Grudziński, Dziennik pisany nocą, t. 1, Kraków 2011]

Zdzisław Najder w „Programie Polskiego Porozumienia Niepodległościowego”:

Zwracamy się z apelem do wszystkich Polaków, którzy szczerze pragną niepodległości Ojczyzny i poprawy jej bytu. Wiemy, że nie brak ich również wśród członków partii. (...)

Chcemy, aby istnienie programu pozwoliło na zogniskowanie myśli i umożliwiało w chwilach sposobnych skoordynowanie działań ludzi, którzy, chociaż pozbawieni wspólnoty organizacyjnej, jednoczeni będą wizją wspólnych celów. (...)

Polskiemu Porozumieniu Niepodległościowemu przyświecają następujące cele:

  1. Odzyskanie przez Polskę rzeczywistej suwerenności.
  2. Uczynienie wszystkich Polaków współgospodarzami naszej Ojczyzny, umożliwienie im uczestnictwa w jej rządzeniu.
  3. Wprowadzenie w życie swobód obywatelskich, zgodnych z duchem naszej przeszłości i rozwojem wolnych krajów Europy.
  4. Stworzenie ram prawnych i organizacyjnych, gwarantujących powstanie i trwałość wielopartyjnej demokracji w Polsce.
  5. Dobrobyt mierzony poczuciem ludzi, nie naciąganymi przekroczeniami wydumanych planów. (...)
  6. Swobodny i wszechstronny rozwój kultury i nauki polskiej.
  7. Szerokie otwarcie okien na świat, swoboda poruszania się, wymiany myśli i wiadomości. (...)

Uważamy, że wszystkie zawarte przez PRL w okresie powojennym porozumienia, w jakikolwiek sposób ograniczające suwerenność Rzeczpospolitej, są z punktu widzenia woli narodu nieważne i wymuszone. Tylko swobodnie wybrany, działający bez obcych nacisków sejm polski ma prawo podejmowania zobowiązań, wiążących Polaków prawnie i w ich obywatelskim sumieniu. (...)

Nie jesteśmy sąsiadami Rosji. Naszymi wschodnimi sąsiadami są Ukraina, Białoruś, Litwa. Z krajami tymi wiąże nas wielowiekowe współistnienie – bardziej lub mniej zgodne, nieraz zakłócane nadmierną ekspansywnością Polaków, ale dobrowolne – w ramach jednego państwa: polskiej Wspólnoty Narodów. Narody ukraiński, białoruski, litewski i łotewski nie są dziś niepodległe. (...) Wyrażamy gorącą solidarność i poparcie dla dążności tych narodów do uniezależnienia się od rosyjskiej przemocy.

Warszawa, maj 1976

[Program Polskiego Porozumienia Niepodległościowego w Kraju, „Kultura” nr 7–8/1976]

Jan Olszewski (adwokat, współautor Listu 59, współzałożyciel PPN):

Nam chodziło o to, iż tu już nie ma co zachowywać pozorów, że dbamy o poprawę sytuacji czy naprawę ustroju, że coś w tej sprawie można więcej zrobić. A można było tak działać tylko w sposób tajny. Mieliśmy poczucie, że nawiązujemy do epopei niepodległościowego ruchu oporu po 1945 roku, że właściwie zaczynamy coś od nowa, dla zupełnie innej sytuacji, ale jest to pewna kontynuacja tamtej idei. I trzeba to wykorzystać dla sprawy niepodległości na drodze stopniowego wszczepiania w obieg życia intelektualnego pomysłu, że ta niepodległość jest gdzieś na horyzoncie.

[PPN 1976–1981. Język niepodległości, oprac. Łukasz Bertram, Warszawa 2012]

Z tekstu PPN „1918–1978”:

Przez ponad wiek niewoli mówiono o niepodległości Polski jako o cudzie. Jeżeli teraz 35 milionów Polaków będzie czekało na cud – może się on zdarzy. Jeżeli będzie dla niego pracować – zdarzyć się musi.

Warszawa, listopad 1978

[1918–1978, „PPN” nr 25/1978]

***

Opracowanie: Marta Markowska (Ośrodek KARTA), współpraca: Przemysław Bogusz, Milena Chodoła, Mariusz Fiłon, Amadeusz Kazanowski, Wojciech Rodak, Adam Safaryjski, Małgorzata Sopyło (zespół „Nieskończenie Niepodległej”)

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

„Nie prowadzimy lekcji z masturbacji”, czyli na czym polega edukacja seksualna

Nie chodzi o to – jak wydaje się niektórym – żeby pokazywać techniki masturbacyjne. Raczej o to, żeby specjaliści wytłumaczyli rodzicom i wychowawcom, że coś takiego jak masturbacja dziecięca istnieje.

Dominika Buczak
17.06.2019
Reklama