Historia

Prezydent Adamowicz zostanie pochowany w Bazylice Mariackiej

Konkatedra p.w. Najświętszej Marii Panny w Gdańsku Konkatedra p.w. Najświętszej Marii Panny w Gdańsku Facebook
Prochy Pawła Adamowicza, zamordowanego prezydenta Gdańska, zostaną złożone w gdańskiej konkatedrze p.w. Najświętszej Marii Panny, zwanej też Bazyliką Mariacką i Koroną Miasta Gdańska.

W miejscu obecnej świątyni wcześniej stał drewniany kościół ufundowany przez księcia Świętopełka II Wielkiego. Spłonął w 1308 r. Gotycki ceglany kościół zaczęto wznosić w 1343 r. na mocy przywileju nadanego przez wielkiego mistrza krzyżackiego Ludolfa Koniga. Prowadzoną etapami budowę zakończono po 159 latach w 1502 r. Zużyto na nią ok. miliona sztuk cegieł. Świątynia zbudowana na planie prawie regularnego krzyża łacińskiego ma 105,5 m długości i 66 m szerokości w transepcie. Jej sklepienia wznoszą się na 27 filarach na wysokość 30 m. Masywna wieża dzwonna ma 82 m. Do kościoła prowadzi siedem wejść, każde z innej ulicy, a zmieścić się w nim mogło 25 tys. wiernych.

Na początku była to świątynia katolicka. Protestanci pierwsze msze przy bocznym ołtarzu zaczęli odprawiać w 1529 r., a w 1572 r. na ponad 370 lat przejęli cały kościół. Zniszczoną wskutek działań wojennych bazylikę katolicy odzyskali w 1946 r.

Czytaj także: Jak zmieniał się Gdańsk i Paweł Adamowicz

Pochówki najznamienitszych gdańszczan

Przez kilka wieków bazylika była miejscem pochówków najznakomitszych gdańszczan: burmistrzów, rajców, kupców, uczonych i odwiedzających miasto gości. Zmarłych chowano pod kościelną posadzką bądź w wymurowanych tam kryptach. Co znaczniejszych i bardziej zamożnych gdańszczan ich rodziny upamiętniały płytami nagrobnymi na posadzce (zachowało się ok. 400) oraz epitafiami na ścianach i filarach kościoła.

Niektórzy zapobiegliwi gdańszczanie o właściwe upamiętnienie starali się zadbać jeszcze przed swą śmiercią. Jedne z pierwszych pochowanych tu osób to burmistrzowie Conrad Letzkau (Leczkow) i Arnold Hecht, ścięci w 1411 r. na rozkaz krzyżackiego gdańskiego komtura Henryka V von Plauen. Inne znane osoby to admirał Arend Dickman, zwycięzca w bitwie morskiej ze Szwedami w 1627 r. pod Oliwą, który zginął w jej końcowej fazie, zmarły w 1639 r. w Gdańsku na dżumę niemiecki poeta i teoretyk literatury Martin Opitz czy pochowany tu w 1690 r. mincerz Tomasz Tymf, który za króla Jana II Kazimierza Wazy wraz z bratem Andrzejem nadzorował bicie monet w królewskich mennicach. Po „potopie szwedzkim” bito w nich złotówki potocznie zwane tymfami, z obniżoną zawartością srebra. Owo psucie pieniądza upamiętnia powiedzenie „dobry żart tymfa wart”.

Czytaj także: Gdańsk był jego misją i życiową pasją

Kto spoczął w Bazylice Mariackiej w Gdańsku

Do 1816 r., kiedy ze względów sanitarnych zakazano grzebać zmarłych w kościołach, w tej największej w Europie gotyckiej ceglanej świątyni pochowano ok. 6 tys. osób. Zakaz ten nie był jednak rygorystycznie przestrzegany. Robiono wyjątki dla szczególnie zasłużonych duchownych, choć nie tylko. Po wojnie, w już odbudowanej bazylice, pierwszą pochowaną w niej osobą był zmarły w 1978 r. ks. płk Józef Zator-Przytocki. Przez 20 lat był proboszczem parafii mariackiej i wielce się zasłużył przy odbudowie świątyni ze zniszczeń wojennych. Spoczął w jednej z krypt, a po 40 latach jego szczątki przeniesiono do niedawno utworzonej Krypty Kapłanów Gdańskich.

W czerwcu 2005 r. w kaplicy św. Marii Magdaleny wmurowano urnę z prochami dr. Ottona Martina Kulckego, Niemca, fundatora i inicjatora odbudowy zniszczonych podczas wojny mariackich organów, osoby zasłużonej na rzecz dialogu polsko-niemieckiego. W kwietniu 2010 r. w sarkofagu ustawionym w kaplicy Matki Bożej Ostrobramskiej spoczął Maciej Płażyński, marszałek Sejmu, wcześniej wojewoda gdański, który zginął w katastrofie smoleńskiej. W 2017 r. w Krypcie Kapłanów Gdańskich pochowano ks. Albina Potrackiego, proboszcza z Redy i dyrektora ekonomicznego archidiecezji gdańskiej, oraz ks. infułata Stanisława Bogdanowicza, wikariusza generalnego archidiecezji gdańskiej, wieloletniego (1979–2014) proboszcza parafii Mariackiej, wielce zasłużonego w walce o rewindykację gdańskich sakralnych zabytków, przetrzymywanych po wojnie w polskich i zagranicznych muzeach.

W sobotę w bazylice zostaną złożone prochy prezydenta Adamowicza. Tylko nieliczne osoby, powołując się na zapatrywania zamordowanego prezydenta i kanony prawa kanonicznego, wyrażają dezaprobatę wobec tej decyzji rodziny prezydenta i metropolity gdańskiego abp. Leszka Sławoja Głódzia.

Daniel Passent: Społeczeństwo jest w tak głębokim kryzysie, że straciło wiarę

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Świat

Dyplomaci jak hostessy – tak działa polskie MSZ

PiS w zasadzie nie prowadzi polityki zagranicznej. Nie potrzebuje więc doświadczonych ambasadorów. Chyba że do roli hostess.

Grzegorz Rzeczkowski
09.10.2019
Reklama