Kraj

Gdańsk był jego misją i życiową pasją

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz Łukasz Dejnarowicz/Forum / Forum
Paweł Adamowicz jako polityk wyszedł poza swoje konserwatywne ramy: wspierał program in vitro, prowadził politykę miejską przyjazną imigrantom, wprowadził program zwalczania dyskryminacji.

Urodził się w 1965 r. w Gdańsku, ale jego rodzice Teresa i Ryszard wywodzili się, jak wielu powojennych gdańszczan, z Wileńszczyzny. Rodzina została przesiedlona do Gdańska w 1946 r. w ramach wielkiej wędrówki Polaków zza Buga na Ziemie Odzyskane.

Czytaj też: Gdańszczanie opłakują swojego prezydenta

Gazetki w liceum, strajk na studiach

Paweł Adamowicz dorastał w centrum Gdańska, na Głównym i Starym Mieście. Tu chodził do podstawówki, a potem do jednego ze znanych gdańskich liceów – Jedynki, mieszczącej się w charakterystycznym, neogotyckim budynku przy Wałach Piastowskich, niedaleko historycznej bramy nr 3 Stoczni Gdańskiej.

W liceum uczestniczył w kolportażu i wydawaniu podziemnych pism, w tym gazetki uczniów I LO „Jedynka”. W latach 1984–89 studiował prawo na Uniwersytecie Gdańskim. W maju 1988 r. współorganizował strajk studentów solidaryzujących się z protestem robotników w Stoczni Gdańskiej domagających się ponownej legalizacji „Solidarności”. Adamowicz był przewodniczącym komitetu strajkowego.

„Odszedł człowiek Solidarności. Człowiek, który niósł ze sobą wartości Sierpnia ’80. Dialog, otwartość na drugiego człowieka, przyzwoitość. Cześć Jego Pamięci” – napisał na Twitterze jeden z liderów związku w latach 80. Władysław Frasyniuk.

Wspominał, że w trakcie studiów pracował fizycznie, m.in. w spółdzielni Techno-Service. W latach 90. był asystentem na wydziale prawa, na początku dekady pełnił funkcję prorektora UG ds. studenckich. W 1996 r. został radcą prawnym.

Czytaj też: Przesłanie Pawła Adamowicza

Prezydent na szóstą kadencję

Na przełomie lat 80. i 90. zaangażował się politycznie w ramach środowisk konserwatywno-liberalnych. Współorganizował zjazdy Kongresu Liberałów, współpracując w tym czasie m.in. z Janem Krzysztofem Bieleckim, Donaldem Tuskiem, Januszem Lewandowskim, Jackiem Merkelem i Lechem Mażewskim.

Był jednym z założycieli Kongresu Liberalno-Demokratycznego. Działał w gdańskim samorządzie od początku jego istnienia w 1990 r., gdy został radnym Komitetu Obywatelskiego „Solidarność”. Od 1994 r. był gdańskim radnym z listy Unii Wolności, potem wszedł do Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego. W 2002 r. współzakładał Platformę Obywatelską.

W 1998 r. został po raz pierwszy prezydentem Gdańska, jeszcze z wyboru miejskiej rady. W 2002 r. wygrał po raz pierwszy bezpośrednie wybory i od tej pory wygrywał je jeszcze czterokrotnie (w 2014 r. i 2018 r. w II turze). W latach 2007–15 pełnił funkcję prezesa Unii Metropolii Polskich.

Adamowicz powtarzał, że miasto Gdańsk jest jego misją i życiową pasją. W książce „Gdańsk jako wyzwanie” napisał: „Tyle w nas Gdańska, ile nas w nim. Chciałbym, aby mówiąc: jestem gdańszczaninem, jo jem z Gduńska, Ich bin ein Danziger, I am from Gdańsk, każdy z nas mógł odczuwać ten szczególny rodzaj dumy, płynący z przynależności do dziedzictwa kulturowego tego wyjątkowego miasta”.

Czytaj też: Adamowicz nie obawiał się ludzi, wyborców

Wyrazisty przeciwnik „dobrej zmiany”

Wielokrotnie podkreślał, że Gdańsk dostaje rekordowe w skali całego kraju dotacje z Unii Europejskiej. Był dumny z licznych inwestycji w mieście za jego kadencji, w tym kulturalnych: Europejskiego Centrum Solidarności, Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego czy Muzeum II Wojny Światowej, które stają się nowymi wizytówkami Gdańska. „My, gdańszczanie, jesteśmy jak rozpędzony samochód” – napisał w swoim programie w 2014 r.

Prezydentem po raz pierwszy został jako stosunkowo młody człowiek, 33-latek. Podczas ostatniej dekady, już jako dojrzały polityk, przeszedł wyraźną przemianę. Stał się jednym z najbardziej wyrazistych przeciwników „dobrej zmiany”. Ostro krytykował zmiany godzące w praworządność i niezależność sądów. Gdy PiS walczył z Trybunałem Konstytucyjnym (zanim go ostatecznie przejął), to Adamowicz zorganizował w październiku 2016 r. w Gdańsku – mieście „wolności i solidarności” – 30-lecie tego sądu. Brał udział w demonstracjach przeciwko naruszaniu reguł demokratycznych i prawnych przez rządy PiS.

Obciążeniem dla prezydenta Gdańska było trwające latami śledztwo w sprawie składanych przez niego oświadczeń majątkowych. Zarzuty dotyczące informacji o posiadanych mieszkaniach i wysokości oszczędności postawiła Adamowiczowi prokuratura po kontroli CBA. Rodzina Adamowiczów lokowała oszczędności w nieruchomościach. Prezydent tłumaczył, że się pomylił, powielił błąd kilkakrotnie, a pomyłka miała charakter mechaniczny i została popełniona nieświadomie. Że zorientowawszy się, sam dokonał korekty. Zawiesił swoje członkostwo w PO, w ostatnich wyborach startował jako kandydat niezależny.

Czytaj też: Demonstracje przeciwko przemocy po ataku na Adamowicza

Bronił imigrantów, walczył z dyskryminacją

Politycznie Adamowicz wyszedł poza swoje konserwatywne ramy: wspierał program in vitro, prowadził politykę miejską przyjazną imigrantom, wprowadził program zwalczania dyskryminacji we wszelkich jej przejawach. Opowiadał się za delegalizacją ksenofobicznego Obozu Radykalno-Narodowego (ONR).

W poprzedniej kadencji Adamowicza Gdańsk jako pierwsze miasto w Polsce wprowadził tzw. model integracji imigrantów, dzięki któremu mieszkańcy polskiego pochodzenia mają możliwość poznania obcych kultur, a osoby przybywające do miasta mogą liczyć na wsparcie w procesie włączania się w lokalną społeczność. „Wypracowaliśmy sposoby pobudzania wzajemnej ciekawości kultur, a imigrantom zapewnienia pomocy, której formy nie uwłaczają ich podmiotowości” – mówił prezydent.

Rada miasta przyjęła też w 2018 r. model na rzecz równego traktowania, którego zadaniem jest wskazywanie na praktyki antydyskryminacyjne. „Realizacja propozycji modelu w Gdańsku oznacza m.in. zadbanie, by osoba poruszająca się na wózku mogła uczestniczyć w koncercie swojego ulubionego zespołu. To też szybsza interwencja miasta na trudny do pokonania dla starszej osoby krawężnik, wsparcie psychologiczne dla młodego geja z myślami samobójczymi” – tłumaczył Adamowicz.

„Trudno uwierzyć w śmierć Przyjaciela. Całe życie poświęcił walce i pracy o wolność i demokrację. Od kilku lat, do samego końca, w sposób szczególny apelował o wzajemny szacunek ludzi, walczył o otwartość i tolerancję” – napisał prezydent sąsiedniego Sopotu Jacek Karnowski.

Czytaj też: Prezydent Paweł Adamowicz nie żyje

Wspaniała rodzina

„Mam wspaniałą rodzinę” – od tego rozpoczął swoją sylwetkę na stronie internetowej. Żona Magdalena jest doktorem prawa i pracuje jako adiunkt w katedrze prawa morskiego UG. Pozostawił dwie córki – Antonina ma 15 lat, Teresa 8. Jego starszym bratem był Piotr Adamowicz, dziennikarz, wieloletni korespondent „Rzeczpospolitej” w Gdańsku, współautor wspomnień Danuty Wałęsowej i Małgorzaty Tusk.

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Dr Joanna Wardzała o pokoleniu 20-latków odrzucających konsumpcyjny styl życia rodziców

Rozmowa z dr Joanną Wardzałą, socjolożką i badaczką zachowań konsumpcyjnych, o tym, dlaczego dzisiaj młodzi ludzie nie chcą kupować i gromadzić dóbr.

Joanna Podgórska
12.11.2019
Reklama