Historia

Historia, jakiej nie znacie: Kobiecy wyścig dookoła świata

Nellie Bly i Elizabeth Bisland około 1890 r. Nellie Bly i Elizabeth Bisland około 1890 r. Library of Congress, AN / Wikipedia
130 lat temu rozpoczął się zapomniany dziś, a wzbudzający niegdyś wielkie emocje kobiecy wyścig śladami Fileasa Fogga.

W 1872 r. Juliusz Verne opublikował powieść „W 80 dni dookoła świata”. Nie byłoby w tym może nic szczególnego, bo motywowany niewolniczą umową ze swoim wydawcą monsieur Verne powieści napisał 67, w tym wiele w dwóch tomach, ale akurat „W 80 dni…” stała się jednym z jego największych książkowych przebojów. Tak na marginesie, skutki popularności tego tytułu mszczą się do dziś, bo przynajmniej jeden z autorów zadręczających Państwa swoimi tekstami właśnie od przygód Fileasa Fogga rozpoczął nadużywanie literatury. Wróćmy jednak do naszych baranów, jak mawiają Francuzi.

Elizabeth Cochrane ujawnia reporterski talent

Pół świata przeczytało tę zabawną i pouczającą książkę, również panna Elizabeth Cochrane, amerykańska reporterka i pionierka dziennikarstwa wcieleniowego. Miss Cochrane, podpisująca teksty przezwiskiem „Nellie Bly”, rozpoczęła karierę od napisania filipiki przeciw mizoginistycznej kolumnie w pewnej gazecie w Pittsburghu. Styl i zajadłość autorki tak spodobały się właścicielowi tytułu, że zaproponował jej pracę. Zaledwie 21-letnia reporterka została korespondentką w Meksyku, gdzie przebywała przez sześć miesięcy. Jej teksty tak z kolei spodobały się meksykańskiemu dyktatorowi Porfirio Diazowi, że zagrożono jej aresztowaniem i wydalono z kraju.

Historia, jakiej nie znacie: Co mają wspólnego rowery i feminizm

Po jakimś czasie Nellie Bly przeniosła się do Nowego Jorku, gdzie znalazła miejsce w brukowcu „New York World”, wydawanym przez Josepha Pulitzera (tak, tego Pulitzera). Tam pokazała pazur, pisząc reportaż o kobiecym zakładzie psychiatrycznym, w którym pozwoliła się, pod fałszywym nazwiskiem, zamknąć na dziesięć dni. Jej teksty i wydana później książka wywołały skandal i przyczyniły się do częściowej reformy opieki psychiatrycznej w USA.

Nellie Bly rusza dookoła świata. Elizabeth Bisland za nią

Kolejny pomysł Nellie Bly był jeszcze bardziej szalony. Zaproponowała swojej gazecie, że… objedzie świat, próbując powtórzyć wyczyn bohatera powieści Verne’a. Wydawca podchwycił pomysł, zorganizował konkurs, w którym czytelnicy mogli typować czas, w jakim pannie Bly uda się okrążyć kulę ziemską, i dzielna reporterka, samotnie, rezygnując świadomie z opieki silnego, męskiego ramienia, z jedną tylko podróżną torbą 14 listopada 1889 r. wsiadła na niemiecki liniowiec zmierzający do Europy. Nie wiedziała, że inny nowojorski periodyk – „Cosmopolitan” (wówczas nobliwe pismo rodzinne, na okładkach którego panie występowały zapięte pod samą szyję) postanowił podnieść stawkę, tego samego dnia wysyłając w podobną podróż swoją dziennikarkę Elizabeth Bisland, tyle że w drugą stronę. Bly, nie mając pojęcia, że bierze udział w wyścigu, przemknęła przez Anglię, Francję – gdzie spotkała Juliusza Verne’a – Włochy, Kanał Sueski, Cejlon, Singapur i Hongkong. Przypadek sprawił, że minęła się z Bisland w Hongkongu ledwie o trzy dni. Tam dopiero uświadomiono jej, że ma konkurentkę, na co miała odpowiedzieć, że nie zamierza z nikim konkurować. Okazało się jednak, że obaj wydawcy mieli inne plany.

Podróż relacjonowano na łamach konkurencyjnych gazet, korzystając z krótkich depesz wysyłanych telegrafem. W Japonii Bly wsiadła na statek płynący do Stanów Zjednoczonych. Mniej więcej w tym samym czasie Elizabeth Bisland przegapiła odpłyniecie szybkiego liniowca z Europy. Powtarzana uparcie plotka głosiła, że ktoś celowo wprowadził ją w błąd. Powrót Bly również się opóźnił – jej statek, walczący na Pacyfiku ze sztormowa pogodą, przypłynął do San Francisco dwa dni po terminie. Tu Joseph Pulitzer zachował się niesportowo, wysyłając po nią prywatny pociąg. Nellie Bly wysiadła na peronie w New Jersey 25 stycznia 1890 r., po 72 dniach, 6 godzinach i 11 minutach. Elizabeth Bisland zjawiła się w Nowym Jorku pięć dni później. Niebawem obie panie napisały książki o swoich podróżach.

Historia, jakiej nie znacie: Jak John F. Kennedy wypłynął w polityce

Dziwne losy Bly i Bisland

Pięć lat później Bly porzuciła dziennikarstwo i wyszła za mąż za 73-letniego milionera, po jego śmierci zarządzała fabryką produkującą metalowe pojemniki i bańki na mleko. W czasie I wojny światowej pisała relacje z frontu wschodniego, gdzie aresztowano ją jako brytyjskiego szpiega. Po wojnie walczyła o przyznanie praw głosu amerykańskim kobietom. Elizabeth Bisland, przewyższająca swoją konkurentkę talentem literackim, skoncentrowała się na pisaniu książek. Obie zmarły na zapalenie płuc (Fly w 1922, Bisland w 1929 r.) i – dziwnym zrządzeniem losu – obie pochowano na tym samym nowojorskim cmentarzu.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Ludzie i style

Na północ od Madrytu – kastylijskim szlakiem zamków i wina

Niecałe trzy godziny lotu do hiszpańskiej stolicy i krótka jazda samochodem przenoszą nas w samo serce Krainy Zamków. Teraz jest najlepszy moment, bo tłumy turystów zniknęły, a winiarze z La Rioja czekają z poczęstunkiem.

Paweł Moskalewicz
25.11.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną