Minister Radziszewska na cenzurowanym

Ministrantka
Do tej pory premier Tusk udawał, że nie słyszy narzekań na minister Radziszewską. Teraz jednak jej pozostawanie na stanowisku będzie już tylko kpiną ze środowisk dyskryminowanych.

Powołanie Elżbiety Radziszewskiej na stanowisko pełnomocniczki Rządu ds. Równego Traktowania od początku nie budziło entuzjazmu w środowiskach zaangażowanych w kwestie równościowe. Było bowiem jasne, że sprawy dyskryminacji kobiet, czy osób homoseksualnych, są dla niej egzotyką, a w ideologicznych sporach z powodzeniem i zaangażowaniem mogłaby prezentować raczej stanowisko Kościoła.

Jej urzędowanie to ciąg nicnierobienia przerywany kolejnymi gafami. Spore emocje wzbudził ostatnio wywiad, jakiego udzieliła „Gościowi Niedzielnemu”.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną