Policyjne statystyki pełne cudów

Jak policja lewaruje
Niebawem umrze Temida, słynny policyjny system statystyczny, który był zmorą funkcjonariuszy i ofiar przestępstw. Nie oznacza to jednak śmierci policyjnych statystyk, bo bez nich nie ma sukcesu.
Policjanci podczas akcji „Miś ratownik”.
Michał Dyjuk/Reporter

Policjanci podczas akcji „Miś ratownik”.

Jeden parkomat w mieście na północy Polski wywindował statystyczne sukcesy tamtejszej policji na sam szczyt. Okradał go nieletni złodziejaszek, sumy nie były wielkie. Rabusia schwytano i jego drobne czyny nagle urosły do niebywałej rangi. W statystykach lokalnej komendy podano, że doszło do kilkuset zdarzeń kryminalnych – sprawców wszystkich kradzieży rzecz jasna wykryto, co wysunęło jednostkę policji na czoło wykrywalności. A chodziło o jeden parkomat i jednego złodzieja!

Kiedy 22 lata temu nadinspektor Andrzej Rokita, dziś zastępca komendanta głównego, zaczynał pracę w policji, usłyszał od przełożonego: „My nie fałszujemy statystyki, my ją tylko modelujemy”. – System dawał możliwości modelowania – mówi Rokita. – Jak policjanci znajdowali u kogoś dwieście płyt z pirackim oprogramowaniem, mieli dwa wyjścia: mogli postawić jeden zarzut albo dwieście zarzutów. Drugie wyjście to właśnie modelowanie.

Kłamstwo i statystyka

Statystyki policyjne od zawsze były pełne cudów, bo dzięki nim rosły notowania lokalnych komendantów, a co za tym idzie, awanse służbowe i premie. Jak sięgają pamięcią najstarsi policjanci, podstawą oceny ich pracy były statystyki wykrywalności. Przez lata tłumaczono, że trudno o lepsze kryterium, bo nie można oceniać na oko. Nadinsp. Andrzej Rokita przypomina znane powiedzenie: – Są trzy rodzaje kłamstw: kłamstwo, wredne kłamstwo i statystyka.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną