Odchodzi Andrzej Seremet, pierwszy i ostatni prokurator generalny
Nie działał może efektownie, ale starał się systematycznie budować niezależność prokuratury. Teraz wracamy do przeszłości, do bardzo złej przeszłości.
Michał Dyjuk/Reporter

Gdy sześć lat temu Andrzej Seremet obejmował stanowisko prokuratora generalnego, niezależnego od ministra sprawiedliwości, gdy zrywano unię personalną między ministrem i prokuratorem generalnym – nikt zapewne nie przypuszczał, że będzie pierwszym i zarazem ostatnim, który znajdzie się w takiej sytuacji.

Reforma sprzed sześciu lat budziła spore nadzieje, że uwolniona od bieżącej polityki i politycznych gier prokuratura zacznie wybijać się na niezależność i nie będzie narzędziem władzy wykonawczej, ale stanie rzeczywiście na straży praworządności.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną