Jarosław Kaczyński wszedł w kolejną fazę bitwy o pamięć. Nikt poza nim nie może mieć zasług
Prezydent Andrzej Duda został ostatnio podwójnie zgrillowany – przez Baracka Obamę i Jarosława Kaczyńskiego.
Adam Chelstowski/Forum

Prezydent Duda ma fatalny okres. Niby mógł cieszyć się szczytem NATO, który firmował jako gospodarz i do którego przyłożył się dyplomatycznie. Ale też odbył słynną konferencję prasową z prezydentem Obamą, znalazł się w kamerach telewizyjnych całego świata.

W tej historii skumulowały się, niestety, fatalne dla prezydenta Polski przekazy i znaki. Po pierwsze, właśnie w kamerach można było zobaczyć skonfundowaną – delikatnie mówiąc – minę Andrzeja Dudy, który musiał wysłuchać, nie ma co owijać w bawełnę, połajanki prezydenta Obamy i pouczenia, a nawet zalecenia, by polska demokracja się nie psuła.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną