Petru chce zepchnąć Platformę na prawo
Nowoczesna deklaruje poparcie dla związków partnerskich i wzmocnienie polityki prorodzinnej.
Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

Blisko rok po wyborach partia Ryszarda Petru ogłosiła program „Nowoczesna Polska dla każdego”. Polityczni rywale i prawicowe media atakowały Nowoczesną za brak programu – jej politycy tłumaczyli, że konsultują go z obywatelami.

Konwencja miała odbyć się już w czerwcu, ale w Nowoczesnej uznano, że mecz Polaków o ćwierćfinał Euro przykryłby wydarzenie w mediach.

W konwencji wzięli udział delegaci z całej Polski, niektórzy wyruszyli już o 4-5 rano. Mimo wczesnej pory i upału nie było widać wśród z nich zmęczenia, atmosfera w Pin-Up Studio była bardzo entuzjastyczna. Na początku Ryszard Petru przedstawił najważniejsze założenia programu, sześć głównych zagadnień (m.in. ustrój, edukacja, zdrowie) doprecyzowali posłowie Nowoczesnej. 

Program to 120-stronicowa książeczka, którą młodzi działacze Nowoczesnej rozdawali delegatom pod koniec prezentacji. Część postulatów była już znana, jak wprowadzenie kadencyjności dla posłów i burmistrzów, obniżenie podatków czy likwidacja przywilejów różnych grup społecznych.

Nowoczesna próbuje zerwać z etykietą partii liberalnej i oprócz wolnorynkowych postulatów proponuje też rozwiązania, które mogą spodobać się lewicowym wyborcom – żłobki i przedszkola dla wszystkich dzieci, wyłączenie najbogatszych z programu 500 plus i walkę z nadużywaniem umów-zleceń.

Politycy Nowoczesnej nawet w nieoficjalnych rozmowach unikali deklaracji światopoglądowych, jednak w programie zadeklarowali poparcie dla wprowadzenia związków partnerskich i finansowania in vitro z budżetu państwa. Nowoczesna pokazała, że chce zepchnąć Platformę do prawej strony i przejąć liberalnych światopoglądowo wyborców, którzy głosowaliby na PO z braku alternatywy.

Wystąpienie lidera było przerywane oklaskami i okrzykami, które inicjowali działacze młodzieżówki. Największy aplauz wzbudziła deklaracja Petru, że Nowoczesna „odsunie szkodników od władzy i postawi przed Trybunałem Stanu Andrzeja Dudę i Beatę Szydło”. Kamila Gasiuk-Pihowicz zarzuciła Jarosławowi Kaczyńskiemu, że „jak tchórz nie ma odwagi wziąć konstytucyjnej odpowiedzialności za swoje czyny”.

Słowa polityków Nowoczesnej nie pozostały niezauważone – na profilu PiS na Twitterze pojawił się wpis, który przypomniał wykradziony rok temu mail członka zarządu Nowoczesnej Pawła Rabieja. Polityk pisał, że Nowoczesna nie publikuje programu, by nie narazić się na „merytoryczne ataki”. Wpis opatrzono pytaniem: „Czy chcesz, by tacy ludzie zajmowali się finansami państwa?”.

Petru przedstawił Nowoczesną jako nowe pokolenie w polityce. – „Partie Okrągłego Stołu” nie przedstawiają nowych idei dla Polski – mówił na konwencji. Atakował PiS i zapowiadał, co zrobi jako premier, po wygraniu najbliższych wyborów. Wciąż jednak wydaje się mało prawdopodobne, by mógł dojść do władzy bez współpracy z „partią Okrągłego Stołu”, którą jest Platforma.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj