Jak reagować, kiedy jesteś świadkiem agresji na tle rasistowskim lub ksenofobicznym
Dziś właściwie każdy z nas może być świadkiem lub nawet ofiarą napaści z jakiegokolwiek powodu. Ważne, by wiedzieć, jak powinniśmy zachować się w takiej sytuacji.
Najważniejsze to w ogóle zareagować, podjąć jakieś działanie.
Tomasz Korzewski/Polityka

Najważniejsze to w ogóle zareagować, podjąć jakieś działanie.

W Polsce wciąż dochodzi do ataków na tle rasistowskim lub ksenofobicznym. W styczniu 2018 roku na warszawskiej Ochocie ok. 40-letni mężczyzna napadł na nastolatkę pochodzenia tureckiego. We Wrocławiu trzech pijanych Polaków zaatakowało Hindusa, sądząc, że jest Arabem. Jesienią 2016 roku doszło do dwóch poważnych ataków w środkach komunikacji publicznej – prof. Jerzy Kochanowski został pobity w warszawskim tramwaju, bo rozmawiał po niemiecku. W metrze zostały zaatakowane dwie młode Azjatki. Agresywny mężczyzna krzyczał, że mają „wypier*** z Polski, że Polska jest dla Polaków, i że one na pewno są tutaj nielegalnie”.

Kiedy agresywny mężczyzna atakował prof. Jerzego Kochanowskiego, nikt nie zareagował. Motorniczy tramwaju stwierdził jedynie, że „jeśli chcą się bić, to niech zrobią to na zewnątrz”. W metrze w obronie kobiet stanął młody mężczyzna; poprosił, by się przesiadły, i powiadomił policję.

Dziś właściwie każdy może być świadkiem lub nawet ofiarą napaści z jakiegokolwiek powodu. – To już nie tylko będzie hidżab, nie tylko ciemna skóra. To już może być absolutnie wszystko – mówił POLITYCE prof. Kochanowski.

Poprosiliśmy Annę Tatar ze Stowarzyszenia „Nigdy Więcej” o pomoc w sporządzeniu instrukcji dla osób, które są świadkami takich sytuacji.

1. Najważniejsze to w ogóle zareagować, podjąć jakieś działanie.
To wymaga przełamania własnego strachu. Ktoś musi jako pierwszy podjąć działanie. Nikt nie oczekuje heroizmu – nie chodzi o to, by rzucać się na osobę agresywną, ale o to, by zaalarmować innych. Nie spuszczajmy głowy i nie udawajmy, że nic się nie dzieje.

2. Najlepszą pierwszą reakcją jest krzyk.
Czasem wystarczy krzyknąć: „Pomocy” albo „Przestań!”, „Proszę odejść”. Krzyk jest informacją dla innych, że dzieje się coś złego, a dla napastnika, że są świadkowie tej sytuacji, ktoś ją zauważył i nie zignorował – to nasza najważniejsza broń.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj